Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Powodzie opóźniły odszkodowania

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Choć wielka fala zalała tylko część Polski, to jednak jej skutki odczuwane są teraz w całym kraju. Klienci zakładów ubezpieczeniowych muszą się uzbroić w cierpliwość.

Rekordowa liczba szkód, którą musiały obsłużyć towarzystwa, powoduje, że teraz wszyscy dłużej czekają na wypłatę pieniędzy. Na przykład w Warcie - według szacunków tej firmy - proces likwidacji szkód z majątku indywidualnego wydłużył się o blisko 17 dni, natomiast w szkodach korporacyjnych - o 10 dni.

Opóźnienia dotyczą także innych ubezpieczycieli. Z opinii klientów wynika, że praktycznie wszyscy, którzy mieli szkodę w sierpniu lub we wrześniu, długo czekają na wizytę rzeczoznawcy lub na wypłatę pieniędzy. Część klientów mówi, że zostali poinformowani przez pracowników towarzystw, że będą musieli dłużej poczekać. Wszystko przez kolejki oczekujących na wypłatę świadczeń z tytułu szkód powodziowych.

Ubezpieczyciele tłumaczą, że tegoroczne katastrofy naturalne (ostra zima i powodzie) wystawiły na mocną próbę zespoły zajmujące się likwidacją szkód. - Podobnie jak cały rynek w ostatnich miesiącach musieliśmy się zmierzyć z napływem zgłoszeń, który kilkukrotnie przewyższył wcześniej obserwowane poziomy. Dodatkowo pierwsza powódź nastąpiła w momencie, kiedy branża borykała się ze znaczną liczbą szkód wynikających z działania topniejącego śniegu i lodu - wyjaśnia Piotr Brylikowski, wicedyrektor departamentu likwidacji szkód w Generali.

Dodaje, że to spowodowało, iż podmioty zewnętrzne wspierające ubezpieczycieli w procesie likwidacji szkód zostały zarzucone tysiącami dodatkowych zleceń. To zaś wpłynęło na wydłużenie się czasu oględzin i likwidacji szkody. - Do likwidacji szkód powodziowych zostali zaangażowani również likwidatorzy, którzy na co dzień zajmują się obsługą szkód innego rodzaju. W niektórych przypadkach mogło to mieć wpływ na wydłużenie procesu likwidacji szkód komunikacyjnych czy osobowych - mówi Joanna Kitowska z Ergo Hestii.

Druga fala powodziowa, która miała miejsce w sierpniu, tylko pogorszyła sytuację, bo ubezpieczyciele nie zakończyli likwidacji szkód wywołanych przez wiosenne powodzie. Z częścią takich zgłoszeń borykają się oni do tej pory. - Zakończyliśmy już likwidację 97 proc. z ponad 1,85 tys. szkód z majowej i czerwcowej powodzi - mówi Iwona Mazurek z biura prasowego Warty. Według niej pozostały przypadki najtrudniejsze, związane np. z nieuregulowanym prawem własności.

@RY1@i02/2010/203/i02.2010.203.000.016b.001.jpg@RY2@

Szkody spowodowane przez powódź

MARIUSZ GAWRYCHOWSKI

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.