Coty chce pokonać w Polsce L’Oreal
Polska to trzeci w Europie i piąty na świecie pod względem wielkości sprzedaży produktów masowych rynek dla amerykańskiej firmy kosmetycznej Coty.
Dlatego to w naszym kraju firma zdecydowała się promować swoje najnowsze perfumy z udziałem Halle Berry. Szczególnie że wprowadzony ponad rok temu pierwszy zapach, który firmuje swoim nazwiskiem aktorka, wciąż utrzymuje się na pozycji lidera wśród najlepiej sprzedających się u nas perfum.
- Chcemy zostać numerem jeden także w innych kategoriach. W segmencie makijażu niewiele nam już brakuje, bo obecnie jesteśmy wiceliderem - mówi Bernd Beetz, szef Coty. Firmie brakuje zaledwie 1 proc. udziału w rynku, by zrównać się z marką L’Oreal.
Plan koncernu ma pomóc zrealizować przejęcie od stycznia 2011 r. dystrybucji kosmetyków Sally Hansen. Coty jest właścicielem marki już od grudnia 2007 r., kiedy to przejęła jej producenta - Del Labs. Jednak do tej pory dystrybucją kosmetyków Sally Hansen w Polsce zajmował się zewnętrzny dystrybutor.
Do walki o polskich klientów zachęcają Amerykanów duże wzrosty sprzedaży. W zeszłym roku wart ok. 9 mld zł rynek wzrósł, według danych MEMRB, o mniej więcej 13 proc. W tym roku prognozowany jest dalszy, przynajmniej 5-proc. przyrost.
Coty, mimo że od lat osiąga w naszym kraju dużą dynamikę sprzedaży (w 2009 r. było to aż 17,8 proc.), nie zamierza na razie przenosić produkcji do Polski.
- Zainwestowaliśmy już 3 mln euro w centrum dystrybucyjne w Bielsku-Białej, a teraz chcemy pozyskać wyspecjalizowaną kadrę, która zajmie się rozwojem naszych marek w całej środkowo-wschodniej Europie - zaznacza Bernd Beetz. Polska ma być dla firmy bazą do podboju innych krajów w regionie.
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu