Najwięcej żywności idzie na Wschód
W I półroczu wpływy z eksportu polskiej żywności zwiększyły się aż o 27 proc. Minister rolnictwa Marek Sawicki zapowiedział dalszy wzrost, m.in. dzięki ekspansji na Wschód.
W ubiegłym roku wpływy z eksportu żywności wyniosły 12 mld euro. W tym roku mogą przekroczyć 15 mld. Zdaniem Sawickiego dobry wynik jest zasługą tego, że polskim eksporterom udaje się uzyskiwać wyższe ceny za swoje produkty. Wzrost nie jest więc niestety wynikiem zwiększenia sprzedaży. Zdaniem Sawickiego rozwiązaniem jest skupienie się na rynku rosyjskim.
Do Niemiec bowiem sprzedajemy produkty rolno-żywnościowe o wartości ponad 4 mld euro. Do Rosji zaś - tylko 500 mln euro. Liczba ta się zwiększy, gdy polscy producenci odbudują eksport mięsa do Rosji, który został praktycznie zatrzymany przez wielomiesięczne rosyjskie embargo. Szansą dla nas może być również susza w Rosji, przez którą Rosjanom brakuje ziemniaków, kapusty i marchwi. W tej sprawie Sawicki rozmawiał w Moskwie z rosyjską minister rolnictwa Eleną Skrynik.
- Warto by było, żeby ten nie mniejszy od niemieckiego rynek rosyjski był podobnie doceniany przez naszych producentów - twierdzi Sawicki.
rup
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu