Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

W obronie konsumentów idzie na wojnę z rządem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Żelazna dama - Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oświadczyła po raz kolejny, że nie zgadza się na połączenie dwóch spółek z sektora energetycznego: PGE i Energi

Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel nie zgadza się z rządem, który wybrał ją na stanowisko szefa UOKiK. W spór z władzą Krasnodębska-Tomkiel wchodzi już po raz kolejny. W kwietniu 2009 r. Ministerstwo Skarbu Państwa na pierwszej publicznej aukcji prywatyzacyjnej sprzedało producenta zwrotnic kolejowych KolTram Kolejowym Zakładom Nawierzchniowym Cogifer Polska. Jak się okazało, był to lokalny konkurent. UOKiK pokrzyżował plany reprywatyzacyjne i rząd musiał zwrócić pieniądze pochodzące z tej transakcji.

Czy tym razem doktor prawa Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel postawi na swoim? Gra toczy się o dużo wyższą stawkę, a prezes, którą dwa lata temu wybrał na to stanowisko premier Donald Tusk, może się pożegnać z posadą, dzięki której osiągnęła spektakularne sukcesy. Jakie? - Zdecydowanie najważniejszą sprawą było ukaranie kartelu cementowego - mówi "DGP" Wojciech Szymczak, dyrektor departamentu analiz rynku UOKiK, współpracownik Krasnodębskiej. 10 proc. rocznych dochodów, w sumie 411 mln zł, musi zapłacić sześć cementowni, które zawyżały ceny, utrudniając tym samym działanie sektora budowlanego w Polsce. Ta sprawa ciągnęła się od 2005 r., kiedy Krasnodębska jeszcze nie była prezesem, ale jako wiceprezes, a wcześniej wicedyrektor i dyrektor departamentu prawnego zajmowała się tą i wieloma innymi sprawami od samego początku. A dokładnie od 1998 r. Wykładowczyni prawa wspólnotowego i antymonopolowego na UW, w Akademii Leona Koźmińskiego, a także m.in. na SGH nie wahała się również ukarać uczelni, w tym własnego pracodawcy. W październiku 2009 r. nałożyła na Szkołę Główną Handlową, Politechnikę Warszawską oraz Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie kary za niepodawanie warunków odpłatności za studia.

Zasłynęła także ukróceniem praktyk kartelu solaryjnego. Polski Związek Solaryjny miał bowiem w swoim statucie punkt dotyczący cen minimalnych na solaria.

To tylko jedno z wielu pomniejszych wykroczeń, które zasiliły kasę UOKiK 600 mln zł w 2009 r., a więc kwotą dwa razy większą niż w latach 2006 - 2007. Poważniejsze sumy pochodziły od państwowych molochów: PKP Cargo czy Poczty Polskiej. - Obecnie na tapecie mamy fuzję Merlina z Empikiem - mówi nam Szymczak.

Były szef UOKiK i wcześniej przełożony Krasnodębskiej Cezary Banasiński uważa jednak, że zamiast kar pieniężnych lepiej sprawdza się doprowadzenie do zakończenia szkodliwego procederu. - Nie chodzi przecież o to, żeby karać, ale żeby normalizować rynek - mówi "DGP".

Banasiński łaskawszym okiem patrzy na połączenie PGE z Energą. - Firmy te będą miały łącznie tylko 40 proc. udziałów w rynku - podkreśla. Według niego urząd nie wysłuchał drugiej strony, czyli PGE.

@RY1@i02/2010/182/i02.2010.182.000.020a.001.jpg@RY2@

Fot. Marek Wiśniewski/Puls Biznesu/Forum

Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel nie waha się nakładać bardzo wysokich kar za łamanie przepisów antymonopolowych

Dominika Bieńkowska

dominika.bienkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.