Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Facebook, bankowe biuro informacji kredytowej

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

NA SERWISACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH banki weryfikują sytuację rodzinną i majątkową klientów

Dokładne sprawdzanie informacji o kredytobiorcach to obowiązek banków. Potwierdza to rekomendacja nadzoru finansowego, który nakazuje przy prześwietlaniu klientów korzystać z "wewnętrznych i zewnętrznych baz danych". Instytucje finansowe weryfikują informacje podane przez klienta, wykorzystując dane z portali społecznościowych. Ale nie przyznają się do tego.

Czego bankowcy szukają na Naszej Klasie i Facebooku? Przede wszystkim informacji o sytuacji rodzinnej - liczbie dzieci, rozwodach - oraz majątkowej, np. o liczbie posiadanych samochodów. Te dane kredytobiorca podaje przy wniosku kredytowym, ale są one trudne do zweryfikowania tradycyjnymi metodami. Od nich zaś zależy - oraz od zarobków - wysokość zdolności kredytowej, która z kolei decyduje o wysokości przyznanej pożyczki.

- Mieliśmy przypadki klientów, którzy zataili fakt posiadania dziecka, a na portalu bank znalazł zdjęcie pociechy i odmówił udzielenia kredytu - opowiada Katarzyna Siwek z Home Brokera. - Ale była też inna sytuacja: klient nie miał dziecka, a w internecie zamieścił zdjęcie z siostrzeńcem. Musiał długo się tłumaczyć, aby dostać pozytywną decyzję kredytową.

Oficjalnie banki twierdzą, że korzystają tylko ze standardowych źródeł informacji o klientach: Biura Informacji Kredytowej, gdzie zgromadzone są historie kredytowe klientów banku, oraz list nierzetelnych dłużników, prowadzonych przez biura informacji gospodarczych. O portalach społecznościowych milczą. - Nie korzystamy z Naszej Klasy ani z żadnego innego portalu społecznościowego - twierdzi Marcin Jedliński z Raiffeisen Banku.

Jednak według Home Brokera o takim sposobie weryfikacji informacji o klientach mówi się na szkoleniach dla doradców kredytowych. Także inni doradcy finansowi potwierdzają te informacje.

- Nie sprawdzamy w ten sposób wszystkich klientów, ale potwierdzam, że takie przypadki się zdarzają - mówi Halina Kochalska z Gold Finance.

Oczywiście portale społecznościowe to tylko jeden ze sposobów weryfikacji danych o kredytobiorcach. Bankowcy sprawdzają także dokładnie swoje własne bazy danych, np. informacje o dokonywanych transakcjach kartami płatniczymi. Fakt, że osoba informująca, że nie posiada dzieci, robi często zakupy w sklepach z ubraniami dla najmłodszych, może sugerować nieprawdziwość oświadczenia. Podobnie jak zatajenie informacji o posiadaniu auta i jednoczesne płacenie kartą za paliwo na stacji benzynowej.

Informacje o liczbie dzieci i posiadanych samochodach służą do wyliczenia miesięcznych kosztów utrzymania klienta. Od nich zaś - oraz od zarobków - zależą zdolność kredytowa i wysokość udzielonej pożyczki

Roman Grzyb

roman.grzyb@infor.pl

Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

@RY1@i02/2010/174/i02.2010.174.000.005a.001.jpg@RY2@

Fot. Mat. Prasowe

Sebastian Wojdył, kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

Aktywność polegająca na uzupełnianiu danych podanych przez samych klientów banków informacjami pozyskanymi z systemów społecznościowych podlega unormowaniom ustawy o ochronie danych osobowych (art. 25 ww. ustawy). Samo zbieranie takich danych jest zgodne z prawem, wynika ono bowiem ze zgody udzielonej przez potencjalnego klienta w momencie zgłoszenia wniosku o zawarcie umowy. Bądź to z uprawnienia wynikającego z art. 23 ustawy, wskazującego, że przetwarzanie danych możliwe jest dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez administratora (tu sprawdzenia wiarygodności kredytowej).

Takie pozyskiwanie danych stanowi niestandardowy sposób weryfikacji wiarygodności informacji o dochodach i wydatkach i należy je uznać za zgodne z przepisami regulującymi tajemnicę bankową. Instytucja finansowa realizująca tego typu działania jest jednak obowiązana poinformować klienta o zbieraniu danych, przy czym trudno jednoznacznie określić, czy informacja o zamiarze sprawdzenia profili w portalach winna poprzedzić tego typu akcję (np. w formie wzmianki w formularzu zgody na przetwarzanie danych osobowych), czy też zgodnie z wykładnią art. 25 bank ma obowiązek poinformować o tym dopiero po przejrzeniu profilu (wraz z informacją o źródle, zakresie i celu, w jakim zebrano dane).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.