RBS wyrzuca kolejne tysiące
Royal Bank of Scotland , którego przed spektakularnym upadkiem uratowała jedynie interwencja państwa i teraz w 83 proc. jego właścicielami są brytyjscy podatnicy, wciąż szuka oszczędności. Jego szefostwo ogłosiło właśnie, że pracę straci kolejnych 3,5 tys. osób. - Zwolnienia są najcięższym etapem naszych prac zmierzających do naprawy sytuacji banku oraz zwrotu pożyczonych pieniędzy podatnikom. Ale musimy to robić, by osiągnąć wyznaczone cele. Zrobimy wszystko, by zwalniani pracownicy mogli jak najszybciej znaleźć nową pracę - głosi oświadczenie banku. Zwolnienia zaczną być wręczane w przyszłym roku.
Od 2008 roku RBS zwolnił już 23,1 tys. pracowników, głównie w Wielkiej Brytanii. Zamknął też 12 dużych regionalnych oddziałów, m.in. w Leeds, Liverpoolu, Bristolu i Plymouth.
To niejedyne oszczędności. Kilka dni kierownictwo Royal Bank of Scotland poinformowało, że po dziewięciu latach kończy sponsorowanie najstarszego turnieju golfowego na świecie - British Open.
RBS wydawał co roku na zawody milion funtów.
Dzięki zwolnieniom i radykalnym oszczędnościom bank powoli wychodzi na prostą: w pierwszej połowie tego roku zarobił na czysto 9 mln funtów. Jednak w pierwszym półroczu 2009 r. zanotował stratę w wysokości 1,04 mld funtów.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu