Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Powtórka to dla telewizji czysty zysk

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

PRAWO - Do Sejmu trafi ustawa znosząca zakaz sprzedaży niskoprocentowych alkoholi podczas meczów

Dobry tasiemiec to dla stacji najlepsza inwestycja - szybko się zwraca, a potem przez lata jest kurą znoszącą złote jaja.

Jak wynika z rankingu "DGP", popularny serial można powtarzać nawet co roku, a w przypadku wieloodcinkowych jeszcze częściej. Zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z pozycją kultową. "Stawkę większą niż życie" w ostatnich 10 latach powtarzano 13 razy, "Czterdziestolatka" - 9, a "Zmienników" - 8 razy. Rekordzistów z PRL gonią współczesne produkcje. Sześciu powtórek doczekał się "Świat według Kiepskich" Polsatu, pięciu - "Magda M." TVN.

- Dobry serial zwraca się już pod koniec premierowej emisji, powtórki to czysty zysk - mówi Zbigniew Badziak, szef działu reklamy TVP. Najlepszym tego przykładem jest "Ranczo". Serial miał liczyć 4 części, ale jego twórcy ugięli się pod naciskami fanów i władz TVP. Menedżerowie z gmachu przy Woronicza nie mogli zrezygnować z pozycji, która przy kosztach 400 - 500 tys. zł za odcinek przynosi olbrzymie zyski. Wpływy z reklam też były większe. "Ranczo" do tej pory powtórzono cztery razy i jak wynika z danych Nielsen Audience Measurement, TVP mogła zarobić na tym 120 mln zł. Odcinki powtórkowe oglądało o 2 mln widzów więcej niż premiery.

- To dane cennikowe, rzeczywista kwota jest niższa, bo stacje oferują reklamodawcom rabaty sięgające nawet 50 proc. - zaznacza Krzysztof Nożyński, analityk rynku mediów z ANM.

Ale nawet uwzględniając rabaty, zarobek TVP jest duży. Dlatego piąta seria Rancza ma być gotowa pod koniec listopada. Ekipa pracuje już od trzech tygodni.

Koszty produkcji tasiemców są różne - od 150 tys. ("Świat według Kiepskich") do nawet 700 - 800 tys. za odcinek ("Ekipa", "Oficer", "Tajemnica twierdzy szyfrów"). Ale nawet jeśli budżet jest wysoki, nie ma problemu z jego zbilansowaniem. Zwłaszcza że pieniądze z reklam to niejedyny zarobek.

Zanim ekipa tytułu wejdzie na plan, pieniądze można pozyskać od sponsora. Słono płacą nie tylko producenci samochodów czy proszku do prania. 800 tys. na reklamę w serialu gotowa jest zapłacić Łódź.

Przed telewizyjną premierą można też zarobić w sieci - pozwalając internautom wykupić odcinek, a po zakończeniu telewizyjnej emisji sprzedać tytuł na DVD.

Barbara Sowa

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.