Handel tonie w długach. Grozi nam fala bankructw
Obroty w niektórych sklepach spadły nawet o 30 proc. W magazynach zalegają tysiące telewizorów, tony kosmetyków, partie sprowadzonych z fabryk pralek i lodówek. Nie ma na nie chętnych, bo Polacy trzymają gotówkę na czarną godzinę.
Analitycy z firmy Dun & Bradstreet twierdzą, że w najgorszej sytuacji znalazła się branża spożywcza. Na koniec czerwca prawie 16 tys. firm z tego sektora zalegało z płatnościami.
Na kryzys w handlu nie narzekają firmy windykacyjne. Piotr Krupa, prezes Kruka, twierdzi, że w tym roku wartość sprzedawanych należności może przekroczyć 7 mld zł. Rok temu było ich o 1,6 mld zł mniej.
Handlowcy obawiają się, że ich sytuację dodatkowo pogorszy wzrost stawek VAT. Podwyżka podatków szczególnie dotknie i tak już najbardziej zadłużoną branżę spożywczą.
pat
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu