Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Rachunek ekonomiczny odciął Kraków od USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Narodowy przewoźnik likwiduje transatlantyckie połączenie z Krakowa, bo w okresie zimowym było ono nierentowne.

Dodatkowo spółka, podobnie jak inni przewoźnicy, chce wozić pasażerów na długich trasach tylko z jednego lotniska - tłumaczy Sebastian Mikosz, prezes LOT-u.

Pod koniec października z krakowskich Balic wystartuje ostatni samolot PLL LOT do USA. Prawdopodobnie będzie to ostatni lot z tego lotniska na tej trasie, bo nic nie zapowiada, by w kolejnym sezonie letnim spółka przywróciła połączenie.

Jak tłumaczy "DGP" Sebastian Mikosz, decyzja została podyktowana rachunkiem ekonomicznym. W okresie zimowym wpływy ze sprzedaży biletów nie wystarczały nawet na pokrycie kosztów lotu.

Rejsy z Krakowa za Atlantyk są w dodatku droższe niż z Warszawy. Wszystko przez zbyt krótki pas na lotnisku w Balicach. W pełni załadowany boeing 767 zużywał przy starcie dużo więcej paliwa. W efekcie przy niesprzyjających warunkach pogodowych mógł nie dolecieć do USA. Dlatego często musiał lądować w Warszawie lub w Gdańsku, by zatankować. Od początku roku doszło do 23 takich przypadków. Podobne problemy będą mieli także inni przewoźnicy, jeśli zechcą uruchomić transatlantyckie połączenie ze stolicy Małopolski.

LOT tłumaczy rezygnację z połączeń między Krakowem a USA także zmianami w siatce połączeń, wynikającymi ze zmniejszenia floty i z optymalizacji kosztów działalności. - Będziemy mieli za mało samolotów, by móc pozwolić sobie na utrzymywanie połączeń transatlantyckich z dwóch lotnisk - mówi Sebastian Mikosz.

Koncentracja na obsłudze długich połączeń tylko z jednego hubu jest światowym trendem. Obecnie w Europie tylko niemiecka Lufthansa utrzymuje połączenia z USA z dwóch lotnisk. Pozostali przewoźnicy, w tym dużo więksi od PLL LOT, British Airways czy Air France, korzystają z jednego portu.

- Uruchomimy dwa dodatkowe połączenia z Warszawą, które umożliwią naszym klientom z Krakowa dogodną przesiadkę na samoloty do USA startujące z Okęcia - zapowiada Sebastian Mikosz.

Połączenie lotnicze między Krakowem a USA zostało uruchomione w grudniu 1997 roku. W najlepszych latach w sezonie letnim w rozkładzie było pięć lotów tygodniowo do Chicago i dwa do Nowego Jorku. Na zimę zostawały 1 - 2 połączenia do Chicago. Przez dwa lata utrzymywano też sezonowe połączenie do Toronto w Kanadzie. Z połączeń tych korzystali głównie Polonia amerykańska odwiedzająca rodzinne strony na południu kraju oraz Polacy pracujący czasowo w USA. Sprzedaż najbardziej dochodowych biletów w klasie biznes była znikoma.

@RY1@i02/2010/150/i02.2010.150.000.013b.001.jpg@RY2@

Fot. Anna Kaczmarz/Dziennik Polski/Reporter

Zimą wpływy ze sprzedaży biletów nie wystarczały nawet na pokrycie kosztów lotu

Mariusz Gawrychowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.