Fundusze liczą na fuzje
Inwestorzy na wyścigi lokują pieniądze w funduszach arbitrażowych specjalizujących się w fuzjach, oczekując ożywienia na rynku transakcji mimo narastających obaw o kondycję zachodnich gospodarek.
Przez większość ostatnich dwóch lat na rynku fuzji i przejęć panowała posucha. Jednak w pierwszej połowie 2010 roku pojawiło się kilka nowych funduszy hedgingowych, które chcą zarobić na wzroście aktywności na rynku przejęć.
Dwie największe premiery od 2008 roku - Tyrus Capital, który pozyskał dla swojego funduszu 800 milionów dolarów, i Burren Capital z 500 milionami - to fundusze "nastawione na wydarzenia", które chcą zarabiać przy okazji potencjalnych transakcji.
Specjaliści od arbitrażu M&A, którzy chcą zarabiać na różnicy pomiędzy ceną akcji firmy mającej stać się celem przejęcia w momencie ogłoszenia oferty a ceną po sfinalizowaniu transakcji, odnotowały od stycznia napływ środków netto w wysokości 841 milionów dolarów, wynika z danych Hedge Fund Research.
Zarządzający widzą coraz więcej możliwości uruchomienia nowych środków.
- Aktywność w sferze fuzji i przejęć ma charakter cykliczny. Coraz popularniejszy jest pogląd, że znajdujemy się na początku nowego cyklu - powiedział Gerard Griffin, szef działu M&A w GLG Partners.
- Firmy zbudowały duże zapasy gotówki, a gospodarka nie wygląda szczególnie dobrze, więc wzrost zysków będzie się musiał odbywać poprzez synergie - dodał.
Kilka dużych amerykańskich funduszy, takich jak Citadel, Moore, DE Shaw i Perry Capital, ograniczyło podczas kryzysu swoją działalność arbitrażową w Europie, ponieważ transakcji było mniej, a ich możliwości kredytowe zostały ograniczone.
Brak konkurencji oznacza, że nowe fundusze mogą często zaoferować dwucyfrowe zwroty w ciągu kilku miesięcy, nawet w przypadku najbardziej popularnych transakcji, takich jak przejęcie za 4,5 miliarda euro (5,8 miliarda dolarów) belgijskiego Solvay Pharmaceuticals przez amerykańskie Abbott Laboratories.
Kiedy w styczniu tego roku rada nadzorcza Cadbury zgadzała się na rekomendowane przejęcie przez Kraft Foods, ponad 30 procent akcji grupy znajdowało się w rękach funduszy hedgingowych, wobec około 5 procent, zanim amerykański koncern spożywczy wystąpił ze swoją inicjatywą.
- Wielu graczy opuściło rynek. Wiele banków i mniejszych funduszy zostało z niego wypchniętych - powiedział Randy Freeman, dyrektor inwestycyjny w londyńskim Centaurus Capital.
Ponieważ po raz pierwszy od wielu lat rynki wschodzące przegoniły USA i Europę, wiele z nowych funduszy arbitrażowych koncentruje się na Ameryce Łacińskiej i Azji.
Do największych transakcji, na których fundusze zarobiły w tym roku, należała warta 2,8 miliarda euro oferta francuskiego Vivendi na brazylijskiego operatora szerokopasmowego GVT i 10,7 miliarda dolarów, jakie Bharti Airtel, największy indyjski operator komórkowy, był skłonny zapłacić za afrykańskie aktywa kuwejckiej firmy Zain.
tłum. TK
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Lina Saigol, Sam Jones
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu