Ruszą inwestycje
P rzez lata firmy zaciskały pasa, a teraz mogą wreszcie ruszyć z inwestycjami. Najpierw powoli, potem szybciej, by może za kilka lat wrócić do takiego tempa, jakie wyśrubowały przed kryzysem.
Firmy ostrożnie będą wydawać pieniądze. Nic dziwnego, bo żeby zainwestować, muszą mieć pewność, że nowy towar na pewno ktoś kupi. Tymczasem perspektywy dla gospodarek - Polski i krajów europejskich - wcale nie są różowe. Nie wiadomo, na jaką skalę rządy będą ograniczać wydatki budżetowe, komu przykręcą kurek z dotacjami, kto będzie musiał dłużej pracować na swoją emeryturę. Europa weszła w okres oszczędzania. Być może to tylko sprytna polityka rządów, by wykazać się odpowiedzialnością za stan państwowej kasy. I że za kilka miesięcy, gdy okaże się, że kryzys naprawdę mija, państwa nie bankrutują, a banki znowu chętnie pożyczają pieniądze, wszystko wróci do normy.
Boom inwestycyjny przed nami. Dziś na zaspokojenie potrzeb rynku wystarczą te linie produkcyjne, które już działają. Ale za chwilę firmy sięgną po zapasy. Firmowe pieniądze niedługo poleżą na kontach.
@RY1@i02/2010/140/i02.2010.140.000.002e.001.jpg@RY2@
Stanisław Koczot
Stanisław Koczot
stanislaw.koczot@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu