Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Niskie ceny zatrzymują turystów w kraju

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

W nieuczęszczane do tej pory rejony Polski zaczyna przyjeżdżać coraz więcej turystów.

- Wszystko dzięki reklamie i promocji regionu - tłumaczy Jadwiga Dąbrowska, dyrektorka biura Podlaskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. Sam Białystok wydał na kampanię promocyjną prawie 2 mln zł. Augustów podpisywał nawet specjalne umowy z TVP, żeby jego walory turystyczne obejrzeli na wizji widzowie śniadaniowego show. Jak mówi Dąbrowska, w zeszłym roku tylko do miejscowych centrów informacji turystycznej zgłosiło się 450 tys. osób. Rok wcześniej było ich o 50 tys. mniej.

Jednym z argumentów za wyjazdem w mniej znane okolice jest tłok w znanych kurortach. - Miałam dość tłumów na sopockim molo - mówi Małgorzata Jaglińska, 27-letnia pracownica jednej z warszawskich fundacji, która na wakacje jedzie do Drohiczyna.

Z sondażu Barometru wynika, że na odkrywanie nowych, mało popularnych zakątków gotowe jest 27 proc. Polaków.

Nie bez znaczenia jest fakt, że ceny w takich miejscach nie są tak wygórowane, jak w znanych kurortach na Mazurach czy nad morzem. A wszyscy turyści, wybierający pobyt w kraju, bardzo uważnie liczą każdą złotówkę. Obłożenie tańszych pensjonatów sięga nawet 100 proc., podczas gdy 80-proc. odsetkiem zarezerwowanych pokoi mogą pochwalić się jedynie hotele dysponujące dodatkowymi atrakcjami, np. aquaparkami.

W większości hoteli w kraju liczba rezerwacji ledwie dochodzi do połowy. Bo ci, których stać na wynajem pokoju hotelowego w Polsce, zazwyczaj odpoczywają za bardzo zbliżone pieniądze za granicą. Najczęściej w Egipcie. Rodacy, wyjeżdżając poza Polskę, trzymają się utartych szlaków, dlatego nie bardzo zyskuje taniejąca w oczach z powodu kryzysu Grecja. Za to, według firmy Enovatis, operatora portali turystycznych Wakacje.pl i EasyGo.pl, zainteresowanie Egiptem zwiększyło się o 11 proc. W tym roku wakacje spędzi tam 39 proc. turystów odpoczywających za granicą.

Także niezmienna od lat jest lista miast, w których Polacy lubią się zatrzymywać: Barcelona, Londyn, Rzym i Paryż.

Czy zagraniczne wyjazdy to zagrożenie dla turystyki krajowej? Krzysztof Łopaciński, prezes Instytutu Turystyki, mówi, że zagraniczni hotelarze wprowadzili promocje sięgające nawet kilkudziesięciu procent. Ceny obniżają też biura turystyczne. To wystarczający powód, by Egipt czy Hiszpania stały się alternatywą dla krajowych wycieczek.

@RY1@i02/2010/132/i02.2010.132.000.006a.001.jpg@RY2@

Fot. Leon Stankiewicz/Reporter, Piotr Płaczkowski/Reporter, Tkemot/shutterstock.com, Arway/shutterstock.com, Mat. prasowe, Krzysztof Chojnacki/Fotonova

Hity lata - ciekawie, nawet gdy pada

Barbara Sowa

Patrycja Otto

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.