Przy pożyczce akcji można stracić prawo do dywidendy
Inwestorzy, którzy zastanawiają się nad zarabianiem na pożyczaniu pieniędzy, muszą zwracać uwagę na informacje płynące ze spółek. W innym wypadku mogą pożyczyć akcje w takim okresie, że stracą prawo do udziału w zysku spółki albo w zgromadzeniu akcjonariuszy.
Tylko nieliczne biura maklerskie deklarują, że będą pożyczać klientom akcje w ramach krótkiej sprzedaży. Takie zapowiedzi złożył KBC Securities (krótką sprzedaż zamierza wprowadzić w tym kwartale). Nad pożyczkami akcji dla klientów zastanawia się BM BGŻ.
Pozostali brokerzy, przynajmniej na początku, mówią jedynie o tym, że będą ułatwiać pożyczki akcji pomiędzy klientami.
Jednak wzajemne pożyczki mogą doprowadzić do nieporozumień. Niewielu inwestorów zdaje sobie sprawę, że wraz z pożyczeniem akcji oddają wszelkie prawa z nimi związane. Nie można pobierać dywidend od pożyczonych akcji czy też głosować na walnych zgromadzeniach spółek. Ale przedstawiciele domów maklerskich mówią, że przed skutkami takich nieuważnych pożyczek można się zabezpieczyć.
- Zawsze ostrzegamy naszych klientów, którzy są gotowi do pożyczania innym akcji, co wiąże się z takimi umowami. Te kwestie można oczywiście regulować w umowach pożyczek papierów. Można w nich wpisać prawo do zażądania zwrotu akcji w trakcie trwania umowy pożyczki, na przykład na czas, w którym określane będzie prawo do dywidendy lub do uczestnictwa w WZA. U nas były to jednak pojedyncze przypadki - mówi Michał Gawliński z DI BRE, w którym zlecenia krótkiej sprzedaży można składać już od 2000 roku.
Pożyczający akcje u tego brokera to w większości indywidualni gracze. Tego typu zapisy to natomiast standard w umowach między instytucjami.
- Zdecydowana większość umów pożyczek zawiera klauzulę pozwalającą pożyczkodawcy na żądanie zwrotu pożyczonych papierów w określonym terminie bez podania przyczyny - mówi Jacek Popiołek, szef zespołu pożyczek papierów wartościowych w Deutsche Bank Polska.
Dodaje, że w przypadku dywidend możliwe jest też stosowanie tzw. mechanizmu kompensacji. To oznacza, że pożyczający papiery wypłaca pożyczkodawcy równowartość należnej mu dywidendy.
Krótka sprzedaż w nowej formie działa na warszawskiej giełdzie od 1 lipca. Na pierwszej sesji w tym miesiącu zawartych zostało 159 tego typu transakcji wartych łącznie niemal 4,5 mln zł. Realizowało je pięć domów maklerskich.
W piątek liczba zleceń krótkiej sprzedaży spadła do 58, a wczoraj, na niecałą godzinę przed zamknięciem sesji, nikt nie sprzedawał akcji na krótko. Inwestorzy mogą obecnie zarabiać na spadkach kursów 36 najbardziej płynnych spółek z GPW. Dostęp do krótkiej sprzedaży mają jednak na razie nieliczni. U większości brokerów nie można jeszcze składać tego typu zleceń.
Małgorzata Kwiatkowska
malgorzata.kwiatkowska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu