Szybko rośnie liczba sieci specjalistycznych
Eksperci szacują, że do końca roku na polskim rynku działać będzie 640 systemów franczyzowych, a co dziesiąty z nich to będzie sieć specjalistyczna, do której łącznie należeć będzie 3 tys. placówek.
Według analityków tylko takie specjalistyczne sklepy mają szansę przetrwać w bezpośrednim starciu z zagranicznymi sieciami, które coraz dynamiczniej rozwijają się w naszym kraju. Docierają także do coraz mniejszych miast, zagrażając lokalnym przedsiębiorcom.
Jak uważa Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, dzięki specjalizacji sklepy z branży spożywczej mają wręcz nie tylko szansę przetrwać, ale i zwiększyć swoje obroty, w momencie gdy w ich okolicy powstanie wielki market.
- Bo po to, czego nie kupili w hipermarkecie, konsumenci przyjdą do mniejszego sklepu specjalistycznego - zauważa Andrzej Faliński.
Obecnie wśród sieci specjalistycznych najliczniejszą grupę stanowią sklepy z artykułami spożywczymi. Według najnowszego raportu Profit System dysponują one obecnie 1,4 tys. sklepów franczyzowych.
Są to na ogół placówki otwierane przez producentów mięs i wędlin oraz piekarnie. Swoje miejsce w tej grupie znalazły również sklepy z alkoholami (Winoteka, Dobrewina.pl) oraz herbatą i kawą (Czas na herbatę, Tea for you oraz Pożegnanie z Afryką).
- Bogatą ofertę w tej grupie uzupełniają systemy oferujące zdrową żywność, jak na przykład Żółty Cesarz - sieć wegetariańskich sklepów z żywnością BIO oferująca także biokosmetyki i publikacje poświęcone zdrowemu żywieniu - mówi Marcin Kaleta z Profit System.
Mimo tego, jak uważają analitycy Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych, to sklepy mięsne wiodą zdecydowany prym w tej kategorii. Jak szacuje firma w swoim ostatnim badaniu, obecnie na rynku działa ponad 1550 placówek zrzeszonych w ramach pięciu sieci budowanych przez zakłady mięsne. Numerem jeden jest Sokołów, który ma około 100 sklepów własnych i około 700 partnerskich, dalej jest Makton należący do PKM Duda, dysponujący siecią 400 sklepów patronackich. Kolejną siecią sklepów mięsnych w jest Gzella, która liczy 220 delikatesów i punktów własnych oraz patronackich. Dużą siecią - ponad 125 sklepów pod szyldem U Rzeźnika - dysponują też zakłady PMB z Białegostoku.
Ale nie tylko na rynku spożywczym spotkać można sieci specjalistyczne. Kolejną branżą, w której aktywnie działają, est wyposażenie wnętrz. Mowa tu o takich sieciach jak Dobre Dla Domu, Komfort, Ruck Zuck, Majster, Glazura Królewska, Eurofirany. Według Profit System ich łączna liczba przekracza obecnie 500 placówek na licencji.
- W przeciwieństwie do marketów budowlanych sieci te nie poszerzają asortymentu o nowe kategorie, ale pogłębiają już istniejącą ofertę uzupełniając ją o kolejne modele drzwi, paneli, podłóg drewnianych czy płytek ceramicznych. Dzięki temu mogą skierować ofertę również do klienta profesjonalnego, jak i ekip podłogowych czy architektów - zauważa Marcin Kaleta.
Przykładem sieci, która postawiła na specjalizację jest DDD Dobre Dla Domu, licząca w kraju już 50 sklepów.
- Postawiliśmy na wąski asortyment, ale bogaty wybór. W asortymencie podłóg mamy 1 tys. wzorów, z kolei w kategorii drzwi na ekspozycji proponujemy 100 modeli - wyjaśnia Piotr Matluch, prezes zarządu DDD Dobre Dla Domu.
Jak dodaje sieć inwestuje także w usługi dodatkowe, którymi chce wyróżnić się na tle konkurencji.
- Obecnie oferujemy usługi pomiaru, dowozu oraz montażu towaru u klienta. Współpracujemy też z projektantami, którzy są wstanie doradzić kupującym w wyborze - wymienia Piotr Matluch.
Specjalizacja rozwija się również na rynku IT. Licencję na prowadzenie sklepu oferują min. Alsen, Arno Komputer, Komputronik, Open IT, Sferis czy Vobis. Łączna liczba licencyjnych sklepów w tej branży przekracza obecnie tysiąc placówek.
Stosunkowo młodą branżą, lecz coraz częściej obecną wśród sieci specjalistycznych, jest ochrona zdrowia. Tu wyróżnić można chociażby łódzki Mobilex rozwijający sieć Galeria Zdrowia ze sprzętem ortopedycznym i rehabilitacyjnym. Co ciekawe, mimo że w sklepach specjalistycznych stawia się na fachową widzę, przystępując do tego systemu, nie trzeba mieć wykształcenia kierunkowego ani doświadczenia w branży.
- Oferujemy szkolenia naszym przyszłym parterom biznesowym. W trakcie spotkań poznają istotne dla działalności akty prawne, zasady współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz innymi podmiotami. Uczymy także doboru sprzętu - wyjaśnia Aneta Fendorf z Galerii Zdrowia.
Firma przygotowuje partnerów także w zakresie likwidacji barier architektonicznych.
- Widzimy coraz większe zainteresowanie naszym systemem, który ze względu na specjalizację zwiększa także bezpieczeństwo przetrwania na rynku. Obecnie mamy czterech franczyzobiorców. We wrześniu ich liczba wzrośnie do dziesięciu - mówi Aneta Fendorf.
Doświadczenia w branży nie wymagają również gabinety stomatologiczne, wśród których jest notowana na New Connect Dent-a-Medical, firma specjalizująca się w stomatologii. By zostać jej franczyzobiorcą, również nie trzeba być stomatologiem z własnym gabinetem.
Nieco mniej wymagające pod względem specjalistycznego wykształcenia są również franczyzowe sieci aptek, jak na przykład Mediq, Arnika czy Bliska Apteka. Nie oczekują one, że ich franczyzobiorca będzie magistrem farmacji. Wystarczy jedynie, że zatrudni farmaceutę do kierowania placówką.
Patrycja Otto
patrycja.otto@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu