Regulacje mogą ograniczyć inwestycje
Zdajemy sobie świetnie sprawę z roli ludzi w naszych osiągnięciach finansowych. Sprawia to, że jesteśmy wystarczająco pokorni, aby docenić każdego nowego inwestora. Bezustannie szukamy nowych talentów z obiecującymi pomysłami na biznes. Do tej pory zainwestowaliśmy w ponad 70 spółek, z imponującym zyskiem.
Mamy wiele takich przykładów. W 1999 roku zainwestowaliśmy w firmę będącą w fazie start-up, mającą model biznesowy oparty na pośrednictwie w zdobywaniu kredytów hipotecznych Interhyp. Przystąpiliśmy do inwestycji wraz z zespołem dwóch autorów tego projektu. Od momentu założenia, w ciągu sześciu lat, spółka urosła do pozycji drugiej co do wielkości firmy z tego sektora w Niemczech. Dziś pośredniczy w udzielaniu kredytów hipotecznych o wartości miliardów euro. Wyprzedza ją jedynie Post Bank, a ustępuje jej Deutsche Bank i wiele innych firm z tej branży. W 2005 roku Interhyp zadebiutował na frankfurckiej giełdzie. Sprzedaż udziałów w Interhyp przyniosła Earlybird ponad 50-krotny zwrot z inwestycji. Dwa lata temu pakiet kontrolny został sprzedany za 416 milionów euro. To duży sukces.
Nie ma wątpliwości, że to Francja przoduje w tym względzie. W ciągu ostatnich pięciu lat dokonała olbrzymiego postępu, szczególnie w kwestiach fiskalnych i prawnych, co przyczyniło się do zwiększenia inwestycji funduszy venture capital. W rezultacie Francja należy do krajów o największej aktywności tego typu funduszy w Europie.
Przede wszystkim należy się upewnić, że proponowany projekt unijnej dyrektywy dotyczącej alternatywnych funduszy inwestycyjnych nie wpłynie negatywnie na funkcjonowanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Europie. Dotyczą nas zwłaszcza dwie kwestie zawarte w aktualnym projekcie dyrektywy. Pierwsza to zmiana obowiązków informacyjnych dla funduszy. Trwa dyskusja, jakiej wielkości firmy miałby taki wymóg dotyczyć - zatrudniającej 50 czy 150 pracowników, a może jeszcze więcej. Naszym zdaniem obowiązek ten nie może dotyczyć firm zatrudniającej 50 osób. To ważne, ponieważ jeśli ów standard będzie obowiązywał, istnieje znaczne ryzyko, że firmy z sektora innowacyjnych technologii, obawiając się obowiązku ujawnienia informacji, które często są źródłem ich przewagi konkurencyjnej, skłonne będą szukać funduszy z zagranicznych źródeł i rozwijać się poza Europą.
Przewiduje się również nałożenie obowiązku informacyjnego na inwestorów spoza Europy, co może skutkować dla nas utratą źródeł obcego kapitału. Dlatego powinniśmy się starać o wprowadzenie jednolitych przepisów na terenie całej Wspólnoty.
Inicjatywą odpowiadającą na ten problem jest europejski paszport dla firm zarządzających funduszami, który pozwoli, aby rejestracja uzyskana w jednym kraju UE była ważna na terenie całej Wspólnoty.
Nadzwyczajnie dobre. Szczególnie w krajach niemieckojęzycznych. Powodem jest to, że popyt i podaż na fundusze venture capital zupełnie się rozregulowały. Aktywność funduszy znacząco spadła, podczas gdy popyt na kapitał podwyższonego ryzyka ciągle rósł. Tych niewielu inwestorów, którzy pozostają aktywni na rynku, ma większy wybór potencjalnych okazji biznesowych i może dyktować warunki. Jest to więc odpowiedni moment na zainwestowanie w fundusz venture capital.
@RY1@i02/2010/124/i02.2010.124.158.003b.001.jpg@RY2@
Fot. Archiwum
Hendrik Brandis
współzałożyciel i partner zarządzający w Earlybird, prezes EVCA Venture Platform Council
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu