Narodowe tragedie napędzają widzów
Stacje newsowe zbierają plony. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy oglądalność skoczyła im nawet trzykrotnie. Widzów przykuły do telewizora narodowe tragedie i wybory.
Gdy do TVN 24 zadzwonił Stanisław Ręka z Sokolnik koło Sandomierza, skarżąc się, że od kilku godzin czeka na pomoc na strychu domu, stacja niemal natychmiast wysłała tam swój helikopter. Dzięki temu widzowie na żywo śledzili akcję ratunkową mieszkańców zalanej wsi. Najpierw oglądli siedzących na dachach ludzi, czekających na pomoc. Potem śledzili, jak te same osoby są wciągane na linie do śmigłowców.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.