Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Nowa kampania przeciwko dominacji wielkiej czwórki

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Brytyjski nadzór finansowy uznał, że wysiłki zmierzające do zwiększenia konkurencji okazały się niewystarczające, i podejmuje kolejne działania.

Dominacja PricewaterhouseCoopers, Deloitte, KPMG i Ernst & Young, które łącznie obsługują większość spośród największych brytyjskich firm, jest przedmiotem zainteresowania organów nadzoru od czasu upadku w 2003 r. Arthura Andersena wplątanego w aferę Enronu.

Brytyjska Rada Raportowania Finansowego (FRC), nadzorująca audyt, księgowość i raporty korporacyjne, niemal trzy lata temu sporządziła rekomendacje mające na celu zwiększenie konkurencji. Dotyczyły one między innymi skłonienia firm z wielkiej czwórki do oferowania usług w sferze audytu dużym podmiotom z sektora publicznego, zwiększenia odpowiedzialności rad nadzorczych przed akcjonariuszami i ograniczenia dostrzegalnego ryzyka dla dyrektorów, którzy wybierają firmy spoza tej grupy.

FRC stwierdziła jednak obecnie, że mimo iż większość spośród tych rekomendacji została wcielona w życie, istnieją jedynie "ograniczone dowody, że rekomendacje te miały znaczący wpływ na koncentrację rynkową i ryzyko wynikające z tej koncentracji".

W rezultacie Stephen Haddrill, prezes FRC, powiedział, że "w ciągu najbliższych sześciu miesięcy FRC przedstawi propozycje, jakie dalsze działania w tej sferze są odpowiednie, a jeżeli tak, to jakie formy mogłyby przybrać te działania".

Komentarze ze strony FRC pojawiają się w momencie, w którym doświadczeni księgowi nerwowo oczekują na wszelkie wypowiedzi, jakie nowy minister ds. biznesu Vince Cable może złożyć w kwestii audytu.

Przed wejściem do rządu Cable sugerował, że opowiada się za tym, by organy zajmujące się konkurencją zbadały dominację wielkiej czwórki i wiodących firm prawniczych. Komisja Europejska również przygląda się możliwościom wyboru, jeżeli chodzi o audyt.

Podstawowym wątkiem wcześniejszych rekomendacji FRC była zasada rynkowa wykluczająca sztuczne tworzenie wielkiej piątki (wtedy z Arthurem Andersenem). Działania regulatorów, takie jak zmuszenie wielkiej czwórki do podziału, to jednak stąpanie po kruchym lodzie. Organy nadzoru są często obwiniane o to, że pozwoliły za pomocą fuzji i regulacji stać się wielkiej szóstce (z lat 1989 - 1998) wielką czwórką.

Wielka czwórka argumentuje, że pomiędzy nią panuje zażarta konkurencja. John Griffiths Jones, prezes KPMG na Wielką Brytanię i współprezes na Europę, powiedział niedawno "Financial Timesowi": - Jest wiele branż, w których jest tylko czterech dużych graczy. Świat po prostu musi nauczyć się z tym żyć.

tłum. TK

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Rachel Sanderson

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.