Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Wartość dodana

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Sieć jest jedyną sferą, na której największe firmy nie oszczędzały w czasie recesji. Według najnowszego raportu firmy konsultingowej Bowen Craggs () tylko 14 proc. menedżerów jednostek internetowych 120 największych koncernów świata przyznaje, że ich budżet w ostatnim czasie się skurczył. Pozostali nie odczuli zmian albo wręcz otrzymali więcej pieniędzy na rozbudowę obecności firmy w wirtualnym świecie. Bowen Craggs stworzyła też ranking oraz krótką charakterystykę stron internetowych największych koncernów. Najlepszy jest jej zdaniem Shell, który stawia na eksperymenty i jest bardzo aktywny w portalach społecznościowych. Inne firmy z czołówki to np. BP (szykowna elegancja), Roche (elegancka prostota) czy Siemens (tradycja przede wszystkim).

"Odpowiedź brzmi: nie!" - w ten sposób Jim Skinner, szef McDonalds, odniósł się do żądań niektórych inwestorów wzywających do wysłania maskotki firmy na emeryturę. Ronald McDonald (), klown będący twarzą firmy, oskarżany jest przez swoich przeciwników o promowanie wśród dzieci złego modelu odżywiania. Jego przeciwnicy odwołują się do sondaży, z których wynika, że połowa Amerykanów posłałaby Ronalda na emeryturę. Szef McDonalds nazywa go jednak "siłą czyniącą dobro".

Nie opłaca się kupować dużych miejskich samochodów terenowych. Magazyn "Forbes" () zabrał się za analizę Raportu Konsumentów 2010 i na jej podstawie odradza kupowanie tzw. SUV-ów. Do trzech najbardziej przepłacanych samochodów należą: Ford F250 (warty 25,2 proc. mniej niż jego cena proponowana przez producenta) wynosząca 25 300 dol. Kolejne miejsce zajęły Nissan Titan (wart 23,6 proc. ceny mniej) i Chevrolet Silverado 1500 (o 23 proc. mniej). Samochody niespełniające oczekiwań klientów to także Chevrolet HHR, GMC Sierra 1500, Jeep Commander, Jeep Grand Cherokee, Nissan Armada i Chrysler 300.

@RY1@i02/2010/100/i02.2010.100.000.024b.001.jpg@RY2@

Samochody niewarte swojej ceny

Na ryzykowny krok zdobyła się firma ubezpieczeniowa Aviva (). W jej ofercie pojawiła się bowiem opcja ubezpieczenia od następstw zamknięcia przestrzeni powietrznej, spowodowanego przez aktywność wulkaniczną. Od początku czerwca z usługi będą mogli skorzystać Brytyjczycy, którzy szczególnie mocno odczuli skutki erupcji islandzkiego wulkanu Eyjafjallajökull. Aviva sporo ryzykuje - tylko w zeszłym tygodniu chmura wulkanicznego pyłu uziemiła w Europie Północnej 1000 lotów.

Brytyjski dziennik "Daily Mail" przekonuje, że nie można wykluczyć, że cała brytyjska sieć autostrad może zostać sprywatyzowana. Vince Cable - minister ds. biznesu i przedsiębiorczości w rządzie Davida Camerona - zdaniem gazety "zasygnalizował, że jest otwarty na ten pomysł, który mógłby przyćmić prywatyzację kolei z lat 90.". Ewentualna prywatyzacja mogłaby przynieść brytyjskiemu budżetowi niebagatelną sumę 100 mld funtów - które z powodzeniem wystarczyłyby na załatanie brytyjskiej dziury budżetowej.

mk, pw, rw, mwp

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.