Banki oferują nie tylko kredyty i lokaty
Nieduże firmy, o rocznych obrotach rzędu kilku milionów złotych, mogą już korzystać z bankowej oferty do niedawna zarezerwowanej dla największych przedsiębiorstw na rynku.
Banki coraz częściej stawiają na obsługę firm. To efekt m.in. tego, że biznes szybciej niż klienci detaliczni podźwignie się z kryzysu. Szczególnie małe i średnie przedsiębiorstwa są na celownikach branży finansowej. I o ile jeszcze kredyty nie płyną w ich kierunku szerokim strumieniem, bo zarówno banki, jak i firmy są ostrożne, to usługi bankowości transakcyjnej rozwijają się w bardzo szybkim tempie.
Czasy, kiedy małym firmom oferowało się nieco zmodyfikowaną ofertę dla klientów detalicznych, odeszły w przeszłość. Do niedawna MSP mogły liczyć wyłącznie na rachunki z pakietem np. bezpłatnych przelewów.
Katalizatorem zmian jest postęp technologiczny. Coraz potężniejsze systemy IT są w stanie obsługiwać coraz większą liczbę firm i większe obroty na poszczególnych produktach. Rośnie także świadomość przedsiębiorców. Odsetek firm korzystających z programów bankowości transakcyjnej sięga 50-60 proc. Nic dziwnego, bo szeroka oferta produktów finansowych dostępna jest nawet dla mikrofirm.
Ale prawdziwie bogata paleta usług rozpościera się przed przedsiębiorstwami o obrotach rzędu 5-10 mln zł. Mogą one już dziś korzystać z rozlicznych udogodnień, np. integracji usług bankowych ze swoim firmowym systemem księgowo-finansowym czy kadrowym. Ważnym elementem oferty są także karty płatnicze. Oprócz znanych klientom detalicznym debetówek i kredytówek, banki oferują także karty typu charge i przedpłacone. Pierwsze świetnie nadają się do kontroli wydatków służbowych pracownika. Są to karty z odroczonym terminem płatności, ale w przeciwieństwie do kredytówek nie mają okresu bezodsetkowego. Coraz popularniejsze jest wypłacanie przy pomocy takich kart np. nagród dla pracowników.
Jeżeli firma jest większa - jej przychody sięgają kilkunastu milionów złotych, może skorzystać z produktów takich jak masowe płatności: wychodzące, czyli np. wypłaty wynagrodzeń dla pracowników, czy przychodzące - tzn. obsługi płatności od klientów. Takie rozwiązania są tańsze niż wykonywanie dziesiątek przelewów z wynagrodzeniem dla pracowników i nie robią bałaganu w systemie transakcyjnym klienta. Produkty do masowych płatności przychodzących to bardzo dobre rozwiązanie dla firm będących np. lokalnymi operatorami internetu lub dla wspólnot mieszkaniowych, gdzie liczba wierzycieli sięga kilku czy kilkunastu tysięcy. Każdy z wierzycieli dostaje wirtualny rachunek, na który płaci swoje zobowiązania - dzięki temu przedsiębiorca błyskawicznie może zweryfikować, od kogo pieniądze do niego trafiły.
W efekcie prace związane z rozksięgowywaniem rachunków, zwykle wykonywane przez nawet kilkanaście osób, dokonują się automatycznie.
Ale nie wszystko musi się odbywać bezgotówkowo. Większym firmom, które zawierają dużo transakcji gotówkowych, np. sieciom sklepów lub stacji benzynowych, banki oferują obsługę gotówkową. Bank może zorganizować odbiór, transport i liczenie pieniędzy z placówek handlowych, co często kosztuje mniej niż samodzielna wpłata w kasie banku. Banki tę działalność zlecają zewnętrznym, specjalistycznym firmom międzynarodowym, dzięki czemu cena takiej usługi jest niższa, a odpowiedzialność za opiekę nad gotówką przenoszona jest na bank.
Prawdziwy rozkwit przeżywają platformy walutowe - w przypadku Banku Millennium z tego udogodnienia korzysta już kilkuset klientów, choć usługa została wprowadzona w grudniu zeszłego roku. Na czym to polega? Przedsiębiorca dzięki łączności internetowej zyskuje dostęp do rynku walutowego. Nie musi zlecać telefonicznie dokonania transakcji dilerom bankowym, ale przeprowadza je sam, o dowolnej porze, a dodatkowo płaci za to mniej niż za zlecenia telefoniczne.
Banki coraz częściej oferują także wszelkie rachunki walutowe, oraz szeroką gamę przelewów zagranicznych przy wykorzystaniu np. systemów NBP.
Oczywiście wszystkie te usługi mają swoją cenę. Część jest opłacana wraz z kosztem pakietu wybranego przez przedsiębiorcę. Cena często zależy od wolumenów wygenerowanych na danym produkcie - im wyższy, tym usługa jest tańsza.
Dlatego najbardziej łakomym kąskiem dla banków są firmy o obrotach powyżej 20 mln zł. Takie firmy mogą korzystać nawet z 10 produktów bankowości transakcyjnej.
Trzeba pamiętać, że bankowość transakcyjna to również specjalistyczne doradztwo dla firm - mówi Jacek Kurantowicz, dyrektor Departamentu Bankowości Transakcyjnej Banku Millennium. - Bez bezpośredniego kontaktu doradcy z firmą bank nie zrozumiałby potrzeb klienta i nie byłby w stanie stworzyć najlepiej dopasowanej do nich oferty.
@RY1@i02/2010/099/i02.2010.099.158.001a.001.jpg@RY2@
Gama produktów dla firm jest coraz bogatsza
Mirosław Kuk
miroslaw.kuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu