W Pionkach chcą znów produkować czarne płyty
Zakład Produkcji Specjalnej w Pionkach zamierza reaktywować produkcję zarzuconą na początku lat 90.
ZPS to jedna ze spółek powstałych po upadłości Pronitu, który tłoczył płyty do początku ostatniej dekady XX wieku. Jeszcze w tym roku pierwsze winylowe płyty z logo firmy trafią na rynek. Jednak najprawdopodobniej nie będą to jeszcze winyle produkowane bezpośrednio w Pionkach, lecz wytłaczane u podwykonawcy w Czechach. Niemal pewne, że do końca roku także w Pionkach powinny być już gotowe maszyny, które najpewniej od początku przyszłego roku umożliwią start własnej produkcji.
- Może to nic wielkiego, ale pokazuje, jak zakłady polskiego przemysłu obronnego szukają swojego miejsca na rynku - mówi Monika Koniecko, rzecznik prasowy Bumaru, do którego należą zakłady w Pionkach produkujące głównie proch.
Do poszukiwań nisz rynkowych zmuszają te firmy również kurczące się w kraju zamówienia na ich podstawowe produkty.
Mieczysław Kominek, prezes spółki Muza Polskie Nagrania, do którego należą niemal wszystkie prawa autorskie do płyt winylowych w naszym kraju, zaznacza, że rozmowy z Pronitem są na wstępnym etapie. Obecnie to jedyny producent płyt winylowych wypartych w latach 90. XX wieku przez krążki CD.
Jak twierdzi, obecnie głównymi odbiorcami tego typu produktu są disc jockeye lub koneserzy. Nie chce jednak podać wielkości rocznej sprzedaży. Muza Polskie Nagrania to jednoosobowa spółka Skarbu Państwa.
cez
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu