Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Firmy oponiarskie kryzys mają już za sobą

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Dębica, Bridgestone i Michelin zacierają ręce. Popyt na nowe opony wzrasta.

Kupujemy coraz więcej opon. Dlatego Jacek Pryczek, prezes Firmy Oponiarskiej Dębica, nieśmiało mówi już nawet o odbudowie rynku. Poprawę odczuwają również dwaj inni producenci: poznański Bridgestone i Michelin Polska z Olsztyna.

- Odczuwamy pierwsze symptomy poprawy, ale nasz optymizm musi być ostrożny w związku ze złożoną sytuacją ekonomiczną na świecie - zastrzega Ewa Konopka, rzecznik prasowy Michelin Polska.

Kryzys doprowadził jednak do sporego uszczuplenia zysków tych firm. W 2009 r. nadal zarabiały, ale zdecydowanie mniej niż rok wcześniej. Podobnie jest w tym roku. Widać to jak na dłoni w wynikach finansowych Firmy Oponiarskiej Dębica. Producent odnotował co prawda w I kw. 2010 r. wzrost przychodów o 9 proc. do 418 mln zł, ale zysk netto stopniał w tym czasie aż o 39 proc. do 11 mln zł.

Jak tłumaczy Jacek Pryczek, to efekt zmniejszenia marż na sprzedaży, do którego doprowadził znaczący wzrostu cen surowców, ale też wahania kursów walut. Swoje dołożyła konkurencja o klientów. W Polsce sprzedawane są przecież nie tylko opony wytwarzane w trzech krajowych zakładach, ale też pochodzące z importu. Według Moniki Siarkowskiej z Oponeo.pl, największego polskiego sprzedawcy opon w internecie, na początku roku doszło nawet do tego, że ceny letnich opon były o kilka procent tańsze w porównaniu do zeszłego roku. Jednak nie ma co liczyć na utrzymanie trendu w przyszłości.

Na podstawie zakupów już dokonanych przez firmę Monika Siarkowska ujawnia, że na tegoroczny sezon zimowy ceny u producentów wzrosną wobec zeszłego roku o kilka procent.

Ma to związek z wahaniami kursów walut, ale też w przypadku polskich producentów na pewno z dążeniem do podwyższenia marż ze sprzedaży i ostatecznie poprawieniem wyniku finansowego netto.

Podwyżka cen nie zmienia jednak optymistycznych prognoz dla rynku oponiarskiego w naszym kraju na ten rok. Jerzy Mendala, dyrektor handlowy Continental Opony Polska, firmy, która nie tylko importuje do nas opony, ale też publikuje cykliczne raporty na temat rynku, szacuje, że polski rynek sprzedaży opon do samochodów osobowych może wzrosnąć w 2010 r. o 3 proc. Znacznie lepiej ma być na rynku opon do samochodów ciężarowych, który może podskoczyć nawet o 15 proc.

To dobre rokowania po tym, co działo się z rynkiem w ubiegłym roku. W Polsce sprzedaż opon do aut osobowych co prawda wzrosła, ale tylko o 0,1 proc. do 9, 7 mln sztuk - sprzedaż opon do samochodów ciężarowych natomiast spadła o 4,7 proc. do 606 tys. szt. Dla porównania w Europie sprzedaż opon do samochodów ciężarowych spadła w 2009 roku o 16 proc. do 8, 8 mln sztuk, a do samochodów osobowych o 5 proc. do 218 mln szt.

@RY1@i02/2010/097/i02.2010.097.000.022a.001.jpg@RY2@

Na produkcji opon da się zarobić

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.