Rozstanie z Cegielskim niewiele pomogło FPS
Sprzedaż Fabryki Pojazdów Szynowych miała być ratunkiem dla zakładów H. Cegielski - Poznań i dla samej spółki córki. Zmiana właściciela nie poprawiła jednak kondycji finansowej.
Sytuację FPS zaczyna się porównywać do innej poznańskiej firmy - Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego.
- To nieuzasadnione czarnowidztwo - zastrzega Jarosław Lazurko, prezes HCP, a jednocześnie przewodniczący rady nadzorczej FPS. .
Od półtora miesiąca właścicielem FPS formalnie jest Agencja Rozwoju Przemysłu. Tylko ona stanęła do przetargu. Za spółkę córkę HCP zapłaciła prawie 59 mln zł. Połowa została przeznaczona na spłatę długów, jakie wcześniej fabryka zaciągnęła w agencji. Resztę otrzymały zakłady Cegielskiego.
Piotr Marszałek, reprezentujący ARP, wskazał na dwa powody przejęcia FPS. Pierwszy to przekonanie, że spółka ma przyszłość i będzie przynosić zyski. Drugi - możliwość rozliczenia długów zaciągniętych w agencji wcześniej.
Mimo optymistycznych oczekiwań firma nie jest w dobrej kondycji. Ubiegły rok zamknęła ujemnym wynikiem. Pracownicy otrzymali tylko część wynagrodzenia za marzec i ani grosza za kwiecień. Z powodu niezapłaconych rachunków ostatnio na dwie godziny wstrzymano dostawę prądu do FPS.
Uzasadniając to trudną sytuacją firmy, zarząd FPS jednostronnie wypowiedział układ zbiorowy pracy i zamierza o 25 proc. obniżyć wynagrodzenie 390 pracownikom.
- Układu zbiorowego pracy będziemy bronić jak niepodległości - mówi Tadeusz Pytlak, przewodniczący ,,Solidarności" w Cegielskim.
- Oszczędzanie na pracownikach nie jest właściwą drogą. Zarząd powinien szukać zamówień - dodaje.
Portfel zamówień FPS na 2010 opiewa na 80 mln zł. Przed miesiącem poznańska spółka znalazła się w gronie czterech firm, które wygrały przetarg na naprawę 500 wagonów spółki PKP Intercity. Do FPS trafią 32 wagony, za których naprawę fabryka otrzyma około 1,2 mln zł.
Po dwuletniej walce o kontrakt - i dwukrotnym unieważnieniu przetargu - na budowę sześciu tramwajów niskopodłogowych dla Szczecina fabryka ostatecznie przegrała z bydgoską Pesą.
Pierwszy raz oferta FPS została odrzucona z powodu słabej kondycji finansowej spółki, drugi raz - z powodu niespełnienia warunków technicznych. Zamówienie opiewało na 50 mln zł.
- Fabryka Pojazdów Szynowych będzie nadal występowała w przetargach na budowę tramwajów - mówi Jarosław Lazurko.
Zdaniem prezesa nie może też być mowy o stratach związanych z prototypowym tramwajem Puma, który odpadł w szczecińskim przetargu. Firma chce go mieć w ofercie.
- Po przejęciu spółki przez ARP celem jest dostosowanie regulacji prawnych przedsiębiorstwa do wymogów właściciela - przedstawia oficjalne stanowisko zarządu Joanna Paczkowska, rzecznik prasowa FPS.
Zarządy organizacji związkowych spotkały się z kierownictwem spółki, które przedstawiło kierunki polityki finansowej i kadrowej spółki na lata 2010 - 2013. Organizacje uznały, że propozycje te wymagają konsultacji.
Anna Dolska
z Poznania
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu