Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprzęt Zelmera ma podbić Dubaj

3 lipca 2018

Zelmer, zadowolony z wyników eksportu do czterech sąsiednich krajów, szykuje się do ekspansji na kolejne zagraniczne rynki. Sprzedaż własnych wyrobów opłaca się bardziej niż produkcja na zlecenie.

Wartość zagranicznej sprzedaży Zelmera wzrosła w 2009 roku aż o 22 proc. - do kwoty 153,9 mln zł. Mimo że dynamika sprzedaży małego AGD spadła w czterech krajach sprzedaży: Słowacji, Czechach, Rosji i Ukrainie średnio o 9 proc., to Zelmer zanotował wzrost sprzedaży swoich urządzeń. Największy w Rosji - o 258 proc., z 15,2 mln zł do 54,3 mln zł. Na Ukrainie, gdzie dynamika sektora spadła aż o 14 proc., polska firma zwiększyła przychody o 53 proc. - z 14,3 mln zł do 21,8 mln zł.

Przychody spółki w 2009 roku zwiększyły się do 504,4 mln zł z 465,4 mln zł w 2008 roku.

To wyniki, które pozwalają Zelmerowi wierzyć w sukces na kolejnych rynkach.

- Jesteśmy w fazie sprawdzania popularności naszego sprzętu w Wielkiej Brytanii, Dubaju i Wietnamie - mówi Janusz Płocica, prezes Zelmera.

Jego spółka szuka też nowych miejsc, gdzie mogłaby rozpocząć produkcję dużego AGD - swoich najnowszych wyrobów. Zelmer chce bowiem zmniejszyć produkcję na Dalekim Wschodzie, by móc szybciej reagować na potrzeby klientów. W tym roku oferta ma wzrosnąć z 20 do 100 modeli. Planowane jest także wejście w nowe kategorie sprzętu do zabudowy - to mogą być np. ekspresy do kawy.

- Już zlecamy produkcję we Włoszech i Turcji. Rozważamy też częściowe jej przeniesienie do Polski, ale to zależy od kosztów - mówi Janusz Płocica.

Zelmer sprawdza, czy przenosiny z Chin do Polski będą opłacalne finansowo. Na razie wiadomo, że w nowej fabryce, która kosztem 45 mln zł ma powstać w 2011 roku, produkowane będzie małe AGD. Fabryka ma wytwarzać ponad 2,5 mln sztuk sprzętu rocznie. Nowoczesny zakład ma przynieść obniżkę kosztów produkcji o około 5 proc.

- Spodziewamy się, że w 2012 roku wartość firmy wzrośnie o 70 mln zł. Obecnie Zelmer jest wyceniany na 600-700 mln zł - dodaje Janusz Płocica.

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.