Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Wielka prywatyzacja przyciąga do Polski największe globalne banki inwestycyjne

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Goldman Sachs twierdzi, że Polska jest dla niego rynkiem strategicznym. JP Morgan nie ukrywa, że wzrost zainteresowania naszym rynkiem to wynik planów prywatyzacyjnych rządu.

Ministerstwo Skarbu chce tylko w tym roku pozyskać z prywatyzacji 25 mld zł, z czego dużą część za pośrednictwem warszawskiej giełdy. Do ich obsługi wybierane będą banki inwestycyjne, których zadaniem jest zorganizowanie emisji i znalezienie chętnych na akcje prywatyzowanych spółek. Plany rządu kuszą największych globalnych graczy.

- Chcielibyśmy w niektórych projektach prywatyzacyjnych uczestniczyć - mówi DGP Cezary Stypułkowski, dyrektor zarządzający w JP Morgan na Europę Wschodnią i Centralną.

Ale dodaje, że JP Morgan w Polsce jest od 15 lat i zorganizował kilka transakcji.

- Jesteśmy członkiem GPW, w Bydgoszczy mamy centrum rozliczające transakcje europejskich klientów - mówi.

Bank Goldman Sachs jest w Polsce krócej, ale na koncie ma już doradzanie PKN Orlen przy nabyciu rafinerii Możejki, a także zorganizowanie emisji PGE jesienią zeszłego roku. Teraz największy bank inwestycyjny świata doradza przy sprzedaży akcji PZU.

- Nasze podejście do działalności w Polsce jest długoterminowe. Liczymy na współpracę przy kolejnych transakcjach, ale nie jest tak, że planujemy naszą działalność pod konkretne transakcje czy plany rządowe - zapewnia Artur Tomala z Goldman Sachs.

Dodaje, że Polska to strategiczny rynek dla giganta.

- Świadczą o tym działania, które tu realizujemy, a także procedury identyczne jak w przypadku rynku, np. niemieckiego czy francuskiego - mówi Artur Tomala.

- Nie ma wątpliwości, że Polska jest dla nas rynkiem podstawowym w tym regionie Europy. Decyduje o tym nie tylko wielkość, ale fakt, że Polska uniknęła recesji, co zostało zauważone wśród inwestorów na całym świecie - mówi Cezary Stypułkowski.

Mimo to, oba banki nie zamierzają otwierać biur maklerskich i trzymać tu na stałe zespołu pracowników, tak jak robią to np. Citibank czy Deutsche Bank.

- Jeżeli pojawia się potrzeba, to kluczowi pracownicy z Londynu mogą przyjechać do Warszawy - tłumaczy Artur Tomala.

Szeroko zakrojone plany prywatyzacyjne wyrwą ze snu wiele wielkich światowych instytucji finansowych. Powód jest prosty - ponad 8 miliardów dolarów, które polski rząd chce pozyskać ze sprzedaży państwowych spółek, przekracza możliwości lokalnego rynku kapitałowego. A w poszukiwaniu klientów na świecie pomagają właśnie banki inwestycyjne.

- Nikt nie będzie odpuszczał tego rynku, pojawią się najwięksi: Goldman Sachs, JP Morgan, Morgan Stanley, Citibank czy UBS - mówi DGP jeden z bankierów inwestycyjnych. Oznacza to nasilenie konkurencji.

Bankowcy twierdzą, że aby utrzymać się na danym rynku, trzeba uczestniczyć w jednej, dwu transakcjach rocznie. Wtedy bank buduje markę w danym kraju, poza tym może pochwalić się doświadczeniem przed swoimi klientami. Zdaniem specjalistów, taki właśnie przyczółek buduje sobie w Polsce Goldman Sachs. Okazji do zaistnienia na tym rynku będzie aż nadto, dlatego zdaniem specjalistów bardzo wyśrubowane warunki cenowe z ostatnich lat nieco zelżeją.

- Dla resortu skarbu przez wiele miesięcy najważniejszym kryterium była cena, a najtańsza oferta nie zawsze jest najlepsza - mówi przedstawiciel jednego z działających w Polsce banków inwestycyjnych.

- Polska to bardzo atrakcyjny rynek, ale z punktu widzenia banku inwestycyjnego konkurencja jest tu spora, a prowizje, które można tu uzyskać, nie są szczególnie atrakcyjne. To jeden z bardziej konkurencyjnych rynków, na których działa JP Morgan - ocenia Cezary Stypułkowski.

Teraz to się zmienia: resort ocenia jakość zespołu, doświadczenia instytucji w transakcjach na polskim rynku i w danej branży.

- Resort skarbu zdecydował się na bardziej aktywne wyjście z ofertami do inwestorów zagranicznych - przyznaje Piotr Olendski, dyrektor departamentu corporate finance w Deutsche Bank Polska.

@RY1@i02/2010/036/i02.2010.036.166.010a.001.jpg@RY2@

Prywatyzacja przyciąga do Polski zagraniczne banki  

Mirosław Kuk

miroslaw.kuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.