Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Warsztaty coraz częściej same oceniają rozmiary uszkodzeń w samochodach

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Ubezpieczyciele oferujący polisy komunikacyjne rozwijają współpracę z warsztatami samochodowymi. Dostają one prawo do oceny rozmiarów szkód, co przyspiesza rozpoczęcie naprawy. Towarzystwa oszczędzają, bo nie muszą posyłać swoich pracowników.

Najwięksi gracze na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych rozwijają sieci tzw. warsztatów współpracujących. Przy czym coraz częściej nie chodzi tylko o współpracę polegającą na tym, że dany warsztat naprawia auto według ustalonych stawek i rozlicza się z ubezpieczycielem.

- Dla tzw. bezgotówkowego rozliczenia szkody warsztat nie musi mieć zawartej umowy o współpracy z ubezpieczycielem. Wystarczy, że właściciel pojazdu upoważni serwis do odbioru odszkodowania - tłumaczy Piotr Dyszlewicz z biura likwidacji szkód Ergo Hestii.

Jednak w takim przypadku warsztat nie może samodzielnie w imieniu ubezpieczyciela przyjąć zgłoszenia i dokonać oględzin pojazdu. A to oznacza, że trzeba czekać na przyjazd specjalisty z towarzystwa, co opóźnia przystąpienie do naprawy. To też dodatkowy koszt ponoszony przez ubezpieczyciela, który potem uwzględnia się w składce.

Firmy, chcąc zaoferować konkurencyjne składki, starają się zmniejszyć koszty i cedować oględziny na warsztaty.

- Brak konieczności oczekiwania na oględziny powoduje, że serwis ma możliwość lepszej organizacji pracy i obniża sobie koszty własne - mówi Bohdan Białorucki z Aviva Direct, która scedowała prawo do dokonywania oględzin na 370 serwisów, zarówno autoryzowanych, jak i tzw. niezależnych.

Dla warsztatów taka umowa z ubezpieczycielem to też gwarancja, że trafi do niego więcej klientów. Stąd, mimo że uzgodnione stawki za naprawę z ubezpieczycielem są niższe niż dla tzw. klientów z ulicy, warsztaty coraz częściej decydują się na taką współpracę.

- Współpracujemy z około 800 warsztatami, w których klient może załatwić wszelkie formalności związane ze zgłoszeniem szkody - zarówno OC, jak i AC - mówi Piotr Dyszlewicz z Ergo Hestii.

Wyjaśnia, że upoważniony i przeszkolony przez Hestię pracownik warsztatu dokonuje oględzin pojazdu, opisuje uszkodzenie, wycenia szkodę, odbiera od klienta niezbędne dokumenty i pomaga w wypełnieniu druku zgłoszenia.

Zebraną dokumentację warsztat przekazuje do ubezpieczyciela, a sam zajmuje się naprawą pojazdu i rozliczeniem jej kosztów - mówi Piotr Dyszlewicz.

Dodaje, że obecnie w tym trybie likwidowanych jest około 20 proc. szkód komunikacyjnych. Ta wartość będzie rosła, bo lista serwisów posiadających pełnomocnictwa Hestii nie jest zamknięta i stopniowo się wydłuża.

Podobnie jest w Warcie.

- Kontynuujemy rozpoczęty w ubiegłym roku proces tworzenia nowej sieci warsztatów partnerskich, które będą mogły współpracować z nami, m.in. korzystając z tej samej platformy informatycznej do komunikacji z Wartą, na której pracują nasi likwidatorzy i rzeczoznawcy - mówi Tomasz Piankowski z Warty.

Na razie sieć serwisów pracujących z ubezpieczycielem liczy 230 warsztatów, a docelowo ma być ich około 300. Można w nich zgłaszać szkody z OC i AC komunikacyjnego, bez względu na ich rozmiary.

Nieco bardziej liczna jest sieć największego ubezpieczyciela - PZU.

Obecnie mamy 1002 warsztaty współpracujące, z czego około 500 jest uprawnionych do przyjmowania dokumentów od klienta, dokonania oględzin i wykonania kalkulacji naprawczej - mówi Andrzej Kinal z PZU.

Dodaje, że tylko w wyjątkowych przypadkach, kiedy są problemy z ustaleniem odpowiedzialności czy rozmiaru szkody, towarzystwo prosi klienta o kontakt z placówką firmy zajmującej się likwidacją szkód.

Fakt, że warsztaty mają prawo do oceny uszkodzeń, nie oznacza bowiem, że towarzystwa nie mają nad tym procesem żadnej kontroli.

- Stosujemy specjalną aplikację informatyczną pozwalającą na szybką akceptację on-line wyników oględzin samochodu i kosztorysu naprawy - mówi Bohdan Białorucki.

Ta aplikacja pozwala serwisom na informowanie klientów sms-ami o postępie naprawy, a koszty tej usługi ponosi ubezpieczyciel.

wypłat zrealizowały towarzystwa z polis AC i OC w okresie styczeń-wrzesień 2009 r. Większość z nich dotyczyła uszkodzeń samochodów

Źródło: KNF

Marcin Jaworski

marcin.jaworski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.