Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Transmisje z igrzysk w Vancouver muszą być rentowne

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

130 godzin na antenach otwartych, 24 godziny na dobę w TVP Sport i 670 godzin w internecie - tak wygląda plan transmisji z igrzysk olimpijskich w Vancouver w telewizji publicznej.

Jeśli ktokolwiek będzie chciał obejrzeć igrzyska od deski do deski, to po raz pierwszy będzie miał taką możliwość. Jednak tylko w internecie, gdzie będzie dostępny cały przekaz z Kanady. Ale w telewizji przez 17 dni igrzysk również będzie królował przekaz z Vancouver. Kilkugodzinne codzienne bloki na antenie TVP 1 i TVP 2, z których najważniejsze dla polskich kibiców wydarzenia będą pokazywane w tzw. prime timie, relacje i bloki powtórkowe w TVP Info, TVP HD oraz - non stop - w TVP Sport - Vancouver zepchnie na dalszy plan wszystkie inne pozycje programowe, łącznie z wiadomościami, filmami i serialami.

Pod względem finansowym redakcja sportowa TVP ma jasno określone zadanie - bilans całego przedsięwzięcia musi wyjść przynajmniej na zero. - Koszt zakupu licencji wyniósł 6 - 7 mln zł i to na pewno zdołamy odrobić. Do tego dochodzi jeszcze koszt ekipy, studiów telewizyjnych. Nie będę operował kwotami, ale to także znaczny wydatek - mówi nam dyrektor sportu w telewizji publicznej Włodzimierz Szaranowicz.

TVP wysyła do Vancouver 28-osobową ekipę, w tym dziesięciu komentatorów i trzy ekipy reporterskie. W kraju przy obsłudze igrzysk będzie pracowała równie liczna grupa ludzi. - Aby to zbilansować, postaraliśmy się dosyć dokładnie obudować wszystkie studia reklamami, a jaki będzie efekt zobaczymy. Jest to dla nas wyzwanie, bowiem zgodnie z założeniami nowych władz TVP nie robimy nic, co nie przynosi przynajmniej zwrotu kosztów - dodaje Szaranowicz.

Bezprecedensowa będzie skala transmisji internetowych. - Uruchomimy sześć równoległych kanałów, w zależności od natężenia wydarzeń większa część transmisji będzie opatrzona polskim komentarzem. W niektórych przypadkach do odbiorców trafi naturalny dźwięk, z odgłosami kibiców - mówi nam Daniel Czarnecki odpowiedzialny za przekaz do internetu. - W Pekinie mieliśmy pięć kanałów i nie było na nich dostępne 100 proc. sygnału.

TVP nie będzie miała jednak wyłączności na pokazywanie igrzysk. Transmisje z olimpijskich aren będzie można śledzić także w Eurosporcie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.