Dziennik Gazeta Prawana logo

Firmy wynajmują swoich pracowników na godziny

27 czerwca 2018

Na rynku pracy przybywa firm wynajmujących na godziny swoich pracowników innym przedsiębiorstwom. Największą popularnością cieszą się usługi menedżerów, kadrowych i asystentek.

- Wynajęcie menedżera na krótki okres czasu, do realizacji konkretnego zadania, np. założenia oddziału firmy, przeprowadzenia restrukturyzacji zatrudnienia czy stworzenia strategii przetrwania w kryzysie, kosztuje firmę mniej, niż wynajęcie zewnętrznej firmy doradczej - uważa Dominika Staniewicz, członek Stowarzyszenia Interim Menedżerów. Według szacunków Stowarzyszenia zrzeszającego kilkunastu menedżerów różnych specjalności z całej Polski z takiej formy współpracy między firmami korzysta obecnie w Polsce co dziesiąty zarząd.

- Pracodawcy podpisują z nami kontrakty nie dłuższe niż na 1,5 roku. Wynagrodzenie uzależnione jest od trudności stawianych nam zadań. Premie za wykonanie planu są nie niższe niż 12 tys. zł - wylicza Dominika Staniewicz.

W podobny sposób, jak menedżerów, firmy wynajmują również kadrowych, informatyków czy asystentki. W przypadku tych stanowisk pracodawcy zwykle nie podpisują jednak bezpośrednio z pracownikami kontraktów cywilnoprawnych, ale wynajmują ich na godziny od innych pracodawców, z którymi podpisują umowy outsourcingowe.

Pracodawcy wypożyczający personel biurowy (asystentki, sekretarki, recepcjonistki i kurierów), np. z firmy Asystentka.pl za godzinę pracy takiej osoby płacą standardowo 49 zł plus 22 proc. VAT. Kwota ta jest obniżana, jeżeli firma zamówi w miesiącu pakiet kilkudziesięciu godzin. Usługa ta różni się od zleceń wykonywanych przez np. agencje pracy tymczasowej tym, że zleceniodawca płaci jedynie za faktycznie przepracowane godziny pracy tej osoby i nie ponosi dodatkowych kosztów związanych z wypłacaniem wynagrodzenia za czas choroby czy urlopu.

- Zleceniodawcy nie są dla tych osób pracodawcami. Ich praca jest rozliczana bezpośrednio przez agencję. Stąd też zleceniodawca nie musi realizować żadnych uprawnień pracowniczych osób wykonujących u niego pracę - tłumaczy Marcin Czarnecki, Associate w Kancelarii Sójka & Maciak Adwokaci.

Sytuacja komplikuje się w przypadku dochodzenia roszczeń z tytułu szkód wyrządzonych przez takich pracowników.

- Zasadniczo zleceniodawca ma prawo wystąpić do agencji z roszczeniem - przypomina prawnik. Dodaje, że jeśli pracownik wyrządził u zleceniodawcy szkodę jedynie przy okazji wykonywania obowiązków, a nie w związku z nimi, wówczas obowiązek naprawienia szkody nie obciąża agencji.

- Zgodnie z orzecznictwem SN (por. SN I CKU 110/97, IV CR 68/76) w tego rodzaju okolicznościach roszczenia zleceniodawca powinien kierować do sprawcy tej szkody - informuje prawnik.

Katarzyna Bartman

katarzyna.bartman@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.