Kornasiewicz została prezesem Pekao SA
W ślad za Janem Krzysztofem Bieleckim z banku odchodzi też Luigi Lovaglio
Alicja Kornasiewicz, typowana przez większość analityków na następcę Jana Krzysztofa Bieleckiego od dnia jego dymisji, została wybrana na stanowisko prezesa drugiego co do wielkości banku w Polsce. To kolejna kobieta w Pekao SA, po Marii Wiśniewskiej, która będzie sprawować tę funkcję.
Na razie jednak bankiem pokieruje dotychczasowy pierwszy zastępca prezesa - Luigi Lovaglio, główny konkurent Kornasiewicz, przyjaciel Bieleckiego. Pozostanie szefem do 15 lutego. W marcu wygasa kadencja całego zarządu Pekao, ale z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że Kornasiewicz zostanie wybrana na nową kadencję.
Wczorajsza decyzja rady nadzorczej kończy wyścig o schedę po Bieleckim. Rozstał się z bankiem po sześciu latach prezesury w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Powodem jego odejścia miało być wprowadzenie tzw. dywizjonalizacji w całej grupie UniCredit, polegającej na podporządkowaniu poszczególnych pionów banku centrali w Mediolanie. Operacja marginalizuje znaczenie prezesa Pekao.
O tym, że UniCredit rzeczywiście chce mieć jeszcze większy wpływ na decyzje podejmowane w Pekao, mogą świadczyć doniesienia medialne, według których rada dyrektorów włoskiego banku dała rekomendacje Alicji Kornasiewicz na następcę Bieleckiego już w październiku, a więc ponad miesiąc przed dymisją byłego premiera. Wczoraj na antenie TVN CNBC zaprzeczał tym doniesieniom szef rady nadzorczej Jerzy Woźnicki. - Rada dyrektorów zaakceptowała kandydaturę Alicji Kornasiewicz na posiedzeniu w grudniu - przekonywał Woźnicki. Nie szczędził jej pochwał. Podkreślał, że zajmuje ona "bardzo wybitną" pozycję w gronie europejskich bankowców.
Z naszych nieoficjalnych rozmów wynika jednak, że proces wyboru prezesa był prowadzany "w bardzo napiętej atmosferze". Z anonimowych źródeł dowiedzieliśmy się, że włoscy członkowie rady dzwonili do niezależnych członków z pytaniem, kogo zamierzają poprzeć. Podobną informację podawała wczoraj również telewizja TVN CNBC Biznes. Jerzy Woźnicki zaprzeczył tym informacjom. Według niego intensywne konsultacje miały miejsce tylko w gronie członków rady nadzorczej. - Nikt nie podpowiadał nam, jak głosować - mówił.
Jerzy Woźnicki ujawnił, że w wyścigu do fotela prezesa Pekao brały udział trzy osoby. Drugiemu z kandydatów - Luigiemu Lovaglio - nie pomogła przychylna rekomendacja odchodzącego szefa - Jan Krzysztof Bielecki mówił w wywiadzie dla DGP, że Lovaglio byłby świetnym prezesem banku.
@RY1@i02/2010/008/i02.2010.008.000.002a.001.jpg@RY2@
Decyzja o nominacji Kornasiewicz to koniec rządów w Pekao SA tandemu Luigi Lovaglio - Jan Krzysztof Bielecki
Fot. Wojtek Tołyż/Reporter
miroslaw.kuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu