Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Postawili na cudze długi i zarobili krocie

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W 2011 r. fundusze inwestycyjne spisują się słabo. Ale są wyjątki

Okazje inwestycyjne zdarzają się zawsze, trzeba tylko wiedzieć, gdzie ich szukać. Nawet wśród polskich funduszy - które tego roku nie zaliczą do udanych - były takie, które przyniosły duże zyski.

Na tle rynku wyróżnił się fundusz subGO Wierzytelności prowadzony przez GO TFI. Od początku roku zarobił 67,9 proc. - Fundusz inwestuje w dług za pośrednictwem specjalnych spółek, których jest jedynym akcjonariuszem. Skupuje wierzytelności masowe, czyli długi wynikające z nieregulowania rachunków telekomunikacyjnych, bankowych i energetycznych. Stopa zwrotu funduszu wynika nie ze zmiany wycen obcych spółek, ale ze wzrostu wartości portfeli, które są własnością kontrolowanych przez nasz fundusz firm - mówi Beata Kielan, prezes GO TFI. Fundusz w kolejnych latach ma zarabiać po około 20 proc. rocznie.

Problem w tym, że aby zainwestować w fundusz subGO Wierzytelności, trzeba mieć co najmniej 40 tys. euro, czyli około 181 tys. zł. A jeszcze do grudnia wystarczało 95 tys. zł.

Wyższe wymogi, jeśli chodzi o pierwszą wpłatę (minimum 200 tys. zł), stawia drugi najlepszy w tym roku fundusz: Total FIZ prowadzony przez Ipopema TFI. Od początku stycznia wycena jego jednostek poszła w górę o 30,5 proc. Podmiot ten inwestuje głównie w akcje spółek polskich i zagranicznych (68 proc. portfela) oraz instrumenty pochodne i inne nietypowe aktywa (30 proc.).

Z pierwszej trójki najbardziej dostępny dla masowego odbiorcy jest Secus I FIZ (stopa zwrotu 26,6 proc.) zarządzany przez GO TFI. Jego certyfikaty można kupić już za 1 tys. zł. Fundusz inwestuje w akcje spółek polskich i zagranicznych (97 proc. portfela).

Jeszcze niższy próg wejścia (100 zł) ma fundusz PZU Energia Medycyna Ekologia (4. pozycja). W tym roku zarobił 26,4 proc., a od początku istnienia - czyli od lipca 2010 r. - aż 45 proc. Za największą część wzrostu odpowiadają papiery spółek farmaceutycznych.

- Prowadzą intensywne badania nad nowymi lekami i metodami leczenia. Działania innowacyjne sprawiają, że wyceny wielu spółek z tego sektora mocno rosną - mówi Marcin Szuba, zarządzający funduszem PZU EME.

Podkreśla, że stopy zwrotu mogą być jeszcze wyższe, jeśli spółki, w które zainwestował fundusz, wdrożą z powodzeniem nowy lek lub opracują nową metodę leczenia. Taki przypadek już miał miejsce: w ostatnich miesiącach, kiedy o niemal 100 proc. wzrósł kurs Pharmasset, firmy opracowującej nową terapię na wirusowe zapalenie wątroby typu C.

@RY1@i02/2011/244/i02.2011.244.00000140e.802.jpg@RY2@

10 funduszy o najwyższej stopie zwrotu w 2011 r. (proc.)

Spowolnienie gospodarcze rozkręca polski rynek obrotu wierzytelnościami. Wartość przeterminowanych długów zwiększa sie regularnie o 1,5 - 2 mld zł co trzy miesiące - wynika z raportów BIG InfoMonitor. Pod koniec listopada wynosiły one 34,35 mld zł. W mijającym roku w obrocie były wierzytelności o wartości około 4 mld zł.

W 2012 r. - ze względu na wejście w życie nowych przepisów prawa unijnego pod nazwą Bazylea III - należy spodziewać się, że banki będą odsprzedawać jeszcze więcej długów. Według optymistycznych prognoz wartość długów w obrocie może w 2012 r. sięgnąć 10 mld zł. W rynek wierzytelności można inwestować nie tylko za pośrednictwem funduszy. Na GPW notowana jest firma Kruk, jednak od majowego debiutu jej akcje wzrosły tylko o 1,4 proc. PR

Piotr Rosik

piotr.rosik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.