2250 euro za bilet na mecz. Sprzedane
Globalne koncerny i średniej wielkości firmy rezerwują ostatnie loże i miejsca w wydzielonych strefach na stadionach
Szefowie firm i menedżerowie wyższego szczebla, bo to głównie takim osobom koncerny zafundują miejsca w lożach, przez miesiąc będą oglądać nie tylko mecze. Z bliska przyjrzą się także krajowi, który kryzys przeszedł bez recesji. Od tego, co zobaczą, będą zależeć ważne dla polskiej gospodarki decyzje.
- Dla wielu z nich mecze na Euro 2012 będą jedną z niewielu okazji do zobaczenia naszego kraju - mówi Joanna Nycz-Kowalska, prezes Proton Relations, firmy zajmującej się marketingiem sportowym.
Polska nie jest i nigdy nie będzie krajem turystycznym, a Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław czy Kraków nie leżą na głównych szlakach podróży biznesowych. W czerwcu przyszłego roku znajdą się jednak w centrum zainteresowania. Jeśli ten czas zostanie dobrze wykorzystany, Polska będzie dyskontować ogromne wydatki na Euro przez dziesiątki lat. A zainteresowanie przyjazdami jest ogromne.
- Przez ostatnie dni przeżywamy oblężenie. Telefony dosłownie się grzeją. Poza drużyną Polski największym zainteresowaniem cieszą się mecze Hiszpanów i generalnie całej ich grupy, w której grają również Włosi. Dlatego umożliwiliśmy tu kupno lóż w Gdańsku i Poznaniu na pojedyncze mecze - mówi Robert Korzeniowski, który doradza UEFA Events w sprawach PR i marketingu pakietów biznesowych na Euro 2012.
Dodaje, że wiele pytań o rezerwacje otrzymuje także z Rosji, której drużyna będzie grać głównie w Warszawie. Klienci z Czech są bardzo zadowoleni, że ich reprezentacja zagra we Wrocławiu, czyli bardzo blisko polsko-czeskiej granicy.
O tym, jak poważny biznes pojawi się w Polsce, niech świadczą kwoty, jakie trzeba zapłacić za oglądanie meczu w luksusowych warunkach. W fazie grupowej jedno miejsce w dziesięcioosobowym skyboksie kosztuje od 1950 do 2250 euro. W wyższej fazie rozgrywek cena jeszcze rośnie.
Jednak jedno miejsce nie jest przypisane do osoby. Wielkie koncerny, chcąc docenić większą liczbę swoich menedżerów, będą zmieniać skład grup gości przyjeżdżających na kolejne mecze. Przez 2 - 3 dni, bo tyle zwykle trwa pobyt jednej ekipy, przedsiębiorcy będą oceniać możliwości rozwoju naszego kraju, inwestowania tutaj czy nawiązania współpracy. Szansą na to będą bezpośrednie spotkania biznesowe. I znów stadiony stają się tu wyjątkowym miejscem, bo w strefie gold, gdzie firmy wykupują jedynie stoliki w dużej sali, w której zorganizowany jest catering i występy artystyczne, przedsiębiorcy będą mieli szansę spotkać się bezpośrednio przy lampce szampana czy szklance whisky.
To zresztą szansa nie tylko dla największych graczy.
- Skyboksy oraz miejsca w klasie gold kupują zarówno wielkie firmy, jak i mniejsze podmioty. Pod tym względem okazało się to bardzo biznesowo demokratyczne przedsięwzięcie - mówi Robert Korzeniowski.
Gorzej, jeśli turniej zakończy się organizacyjną klapą. Wtedy dla biznesu staniemy się symbolem chaosu.
Od wczoraj można kupować bilety na mecze Euro 2012 z puli federacji. Do wylosowania jest ok. 450 tys. biletów. Sprzedaż kończy się 29 lutego 2012 r.
Nabyć wejściówkę można jedynie poprzez stronę Uefa.com za pośrednictwem specjalnych subportali sprzedażowych. Jest ich 16, czyli tyle, ile reprezentacji bierze udział w turnieju. Jeżeli liczba chętnych do obejrzenia meczów przekroczy liczbę oferowanych biletów, wtedy o ich podziale zdecyduje losowanie. Jedna osoba będzie miała szansę jedynie na dwie wejściówki na każdy mecz. W ten sposób zostanie rozdysponowane ok. 16 proc. biletów na mecze grupowe. Wyniki losowania będą znane w marcu.
Mariusz Staniszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu