Nauka życia bez ropy
Małe emiraty dążą do tego, by stać się jednym z finansowych oraz turystycznych centrów świata. Wówczas, choć wyczerpie się czarne złoto, będą mogły nadal wystawnie żyć. Mają na to jeszcze pół wieku
Kontrast między szukającą na każdym kroku oszczędności Europą a rozbudowującymi się wciąż Abu Zabi i Dubajem jest uderzający. Ale kolejne realizowane i planowane inwestycje - z których niemal każda musi być największa, najwyższa, najdroższa, najbardziej spektakularna - są nie tylko fanaberiami szejków niewiedzących, co robić z pieniędzmi. To inwestycja na czas, kiedy wyczerpią się zasoby ropy naftowej - głównego źródła dochodów Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.