W Unii Europejskiej jesteśmy pieczarkowym hegemonem
W tym roku wyeksportujemy grzyby za prawie 250 mln euro
W 2010 roku wyhodowano w naszym kraju 225 tys. ton pieczarek - szacuje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ). Jego zdaniem to o ponad 2 proc. więcej niż w roku poprzednim. Według Stowarzyszenia Branży Grzybów Uprawnych (SBGU), powołującego się na dane Eurostatu, ubiegłoroczna produkcja pieczarek była jeszcze większa i wyniosła 250 tys. ton. Niezależnie jednak od tego, kto ma rację, nasz kraj stał się największym producentem pieczarek w Unii Europejskiej - na Polskę przypada aż jedna czwarta całej produkcji Wspólnoty. Jednocześnie jesteśmy największym eksporterem pieczarek na unijny rynek. W ubiegłym roku tylko do Niemiec trafiło 35,2 tys. ton naszych grzybów.
Drugie miejsce na liście największych odbiorców polskiej pieczarki zajmuje Rosja, ale Niemcy wyprzedzają ją o zaledwie 1,5 tys. ton. Jednak zdaniem samych eksporterów wschodni rynek jest bardzo niestabilny. Przekonali się o tym w czerwcu, gdy na miesiąc ustał eksport grzybów do Rosji - Moskwa wprowadziła wtedy embargo na import warzyw (zalicza się do nich także pieczarki). Stało się to po wykryciu w Niemczech bakterii E. coli - w wyniku zakażenia nią zmarło w Europie 40 osób.
Branża narzeka, choć i tak w całym pierwszym półroczu wywiozła do Rosji pieczarki o identycznej wartości co rok wcześniej. Ale chrapkę miała na znacznie więcej - nawet 30-proc. skok. To właśnie na Wschodzie hodowcy pieczarki upatrują nowych perspektyw. - Sprzedaż w państwach Unii będzie się stabilizować, gdyż jej rynek został już w znacznym stopniu nasycony i podzielony - ocenia dr Krystian Szudyga, prezes SBGU. Dodaje, że niezbędna będzie dalsza ekspansja polskich firm. - Już rozpoznają one rynek chiński, gdzie wewnętrzna produkcja nie jest w stanie zaspokoić szybko rosnącego popytu - dodaje Szudyga.
Kariera, jaką polska pieczarka robi za granicą, nie jest przypadkowa. - Nasz produkt wygrywa z konkurencją wyjątkowo dobrą jakością i atrakcyjną ceną - twierdzi Grażyna Stępka z IERiGŻ. Sprzedaż świeżych pieczarek na zagranicznych rynkach jest nawet ponaddwukrotnie większa niż wódki - w ubiegłym roku miała ona wartość 238,1 mln euro, podczas gdy wódki - 102,4 mln euro. To plantatorom jednak nie wystarcza - przygotowują kolejne 200 tys. mkw. pod uprawę pieczarek, co umożliwi roczny wzrost produkcji o 50 tys. ton grzybów. Eksperci są jednak zgodni, że biznesu nie da się budować tylko dzięki eksportowi, ale trzeba rozwijać także rynek krajowy. Dlatego SBGU wydało już w tym roku 1,3 mln zł na promocję pieczarek w Polsce, która ma zwiększyć ich konsumpcję.
@RY1@i02/2011/234/i02.2011.234.00000060f.802.jpg@RY2@
Polska największym eksporterem pieczarek do UE
Janusz K. Kowalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu