Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Fundusze amerykańskiej Fidelity do kupienia w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Inwestycje

Ponad 3 mld zł w ciągu pięciu lat chce pozyskać od Polaków amerykańska Fidelity Worldwide Investment, jedna z największych na świecie firm zarządzających funduszami inwestycyjnymi. Wczoraj rozpoczęła działalność naszym kraju.

- Z przygotowanych na nasze zlecenie badań wynika, że Polacy zajmują jedno z ostatnich miejsc w Europie pod względem inwestycji emerytalnych. Równocześnie są otwarci na nowe produkty lokacyjne i lubią mieć wybór. Bardzo uważają na wysokość opłat - mówi Dominik Bekkewold, który będzie zarządzał rozwojem Fidelity w Polsce.

Fidelity oferuje 21 funduszy inwestujących głównie w akcje spółek na rynkach szybko się rozwijających - m.in. azjatyckich, afrykańskim czy Ameryki Południowej. - Minimalna wartość inwestycji w fundusze Fidelity wynosi 2,5 tys. dol. Za zarządzanie pobieramy prowizję w wysokości poniżej 3 proc. - wyjaśnia Dominik Bekkewold. Przyznaje, że w ciągu pięciu lat spółka chce pozyskać na polskim rynku aktywa o wartości ok. jednego miliarda dolarów, czyli - wg obecnego kursu - ok. 3,3 mld zł. Do sprzedaży funduszy Fidelity chce wykorzystać banki Nordea i PKO BP.

Plany Fidelity wyglądają na bardzo ambitne.

- Zagraniczne fundusze nie mogą się przebić w Polsce. Do tej pory, przez pięć lat obecności na naszym rynku, pozyskały w sumie ok. 4 mld zł aktywów, a w polskich funduszach jest ok. 100 mld zł. I to mimo że zagraniczne podmioty pobierają znacznie niższe prowizje, rzędu 1,5 - 2 proc. średniej wartości aktywów w skali roku dla funduszy akcyjnych, gdy rodzime biorą 4 - 5 proc. - mówi Bernard Waszczyk, analityk Open Finance. W jego opinii powodów niechęci polskich klientów jest kilka. Chodzi m.in. o wysokie progi wejścia, rzędu 2,5 tys. dol. lub euro oraz fakt, że dystrybucja jednostek tych podmiotów odbywa się przez działające w Polsce duże banki, które mają własne fundusze, więc nie opłaca im się promowanie konkurencji.

Beata Tomaszkiewicz

beata.tomaszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.