Wyższa emerytura dzięki lokowaniu w markowe wina
Nie płaci się podatku, a można osiągnąć bardzo przyzwoitą stopę zwrotu. Zwłaszcza w długim okresie.
Osoby prowadzące indywidualną działalność gospodarczą odprowadzają składki na I i II filar od minimalnej podstawy, w rezultacie czego po przejściu na emeryturę mogą otrzymać tylko minimalne świadczenia. Dlatego ta grupa społeczna powinna szczególnie zadbać o swój III filar.
Klasyczne produkty emerytalne dostępne na rynku to głównie fundusze inwestycyjne, które oparte są na instrumentach takich jak obligacje, a więc nie gwarantują wielkich zysków, a przy tym podlegają podatkowi od dochodów kapitałowych.
Dlatego przedsiębiorcy z sektora MSP powinni szukać alternatywnych sposobów inwestowania długookresowego. Jednym z nich są inwestycje w wina. Jest już na rynku kilka firm, które oferują taką możliwość, wśród nich jest Wine Advisors. Inwestycje prowadzone przez Wine Advisors - portfele otwarte - polegają na fizycznej transakcji zakupu konkretnych skrzynek z najwyższej jakości trunkami. Wina te są później przechowywane w profesjonalnych magazynach na terenie Wielkiej Brytanii, co gwarantuje zachowanie ich najwyższej jakości.
Istotne jest to, że portfel otwarty nie polega na inwestycji w jakiekolwiek certyfikaty uczestnictwa, jednostki udziałowe itp.
Poza tym wino jest wyłączną, niczym nieograniczoną własnością klienta. Może on w każdej chwili w dowolny sposób zadysponować posiadanym zasobem - np. zlecić sprowadzenie wina do Polski lub samodzielnie odebrać z magazynu w Wielkiej Brytanii.
Podstawowym powodem, dla którego stopy zwrotu na rynku win inwestycyjnych są wysokie (portfele zarządzane przez Piotra Kameckiego z Wine Advisors osiągają stopy zwrotu na poziomie blisko 30 proc. w skali roku), jest strukturalna nierównowaga podaży i popytu.
- Podaż win inwestycyjnych jest ściśle określona: poszczególne winnice nie mogą wyprodukować rocznie więcej, niż wynosi ich określony prawnie limit. I tak np. dla Lafite Rothschild, największej winnicy spośród First Growths (Lafite, Latour, Margaux, Mouton, Haut Brion), wynosi on tylko 22 tysiące skrzynek rocznie - mówi Marcin Piwecki z Wine Advisors.
Ze względu na stałą konsumpcję podaż win określonego rocznika jest z każdym miesiącem mniejsza. Limitowana - a w zasadzie malejąca w czasie podaż - spotyka się na rynku z rosnącym popytem. Wzrost popytu związany jest przede wszystkim z rosnącą liczbą bogatych konsumentów. W ostatnich latach liczba milionerów najdynamiczniej wzrasta w Chinach i Rosji, stad te rynki (w szczególności chiński) są dla popytu na najlepsze wina najważniejsze.
Według badań firmy McKinsey już w roku 2015 Chiny będą konsumować 25 proc. światowego rynku artykułów luksusowych.
Z punktu widzenia podatkowego portfel otwarty to zakup i posiadanie rzeczy przez osobę fizyczną. A przychód ze sprzedaży rzeczy, posiadanej przez czas dłuższy niż sześć miesięcy nie jest dochodem podlegającym opodatkowaniu (art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych). - Tym samym potencjalne zyski z portfela otwartego są w całości zwolnione z podatku dochodowego - podkreśla Marcin Piwecki.
Jednak by inwestycja przyniosła wymierny efekt finansowy, Wine Advisors zaleca klientom, by zakupione wino trzymać w portfelu przez okres nie krótszy niż 3 - 4 lata. Im dłuższy okres inwestycji, tym lepszy oczekiwany wynik inwestycji (zyskowność), ale przede wszystkim tym mniejsze ryzyko związane z inwestycją. Produkt nie ma jednak żadnych barier, klient może zakończyć swoją inwestycję w dowolnym momencie, bez jakichkolwiek dodatkowych opłat.
● jest wolna od podatku dochodowego,
● jest długoterminowa, może trwać nawet kilkadziesiąt lat,
● niskie koszty utrzymania produktu,
● daje bardzo dobrą ochronę przed inflacją,
● rynek jest transparentny, a przy tym wolny od spekulacyjnych zawirowań i wahań, jakim podlegają współczesne rynki finansowe,
● rynek wina to rynek ograniczonej podaży i rosnącego popytu konsumpcyjnego.
● na tym rynku nie ma spekulacji, krótkiej sprzedaży, lewarowania, funduszy hedgingowych,
● nie ma możliwości koprodukowania aktywa,
● dominacja konsumentów zabezpiecza przed zjawiskiem bańki spekulacyjnej,
● nie ma tu graczy wagi superciężkiej - globalnych funduszy inwestycyjnych czy banków centralnych,
● wysokie koszty transakcyjne wymuszają dłuższy horyzont inwestycji niż np. akcje czy obligacje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu