Dobry rok dla firm chemicznych
Największe polskie firmy chemiczne po trzech kwartałach 2011 roku notują świetne wyniki. Według ekspertów dobry klimat sprzyjającej dobrej koniunkturze w branży powinien się utrzymać również w przyszłym roku
Po kryzysowym roku 2009 i słabszym 2010 roku polska chemia wychodzi na prostą. Mijający rok okazał się dla firm z tego sektora wyjątkowo dobry. Swoje wyniki rok do roku poprawiły m.in. Grupa Ciech, Zakłady Azotowe Puławy oraz Azoty Tarnów i jej spółka z grupy kapitałowej - Zakłady Chemiczne Police.
- Wyniki trzech kwartałów uzyskane w trudnych warunkach rynkowych świadczą o stabilizacji finansowej i operacyjnej Grupy Ciech - mówi Ryszard Kunicki, prezes spółki. Przychody w ujęciu rok do roku wzrosły o 8 proc., do 3,16 mld zł, i to mimo sprzedaży gdańskich Fosforów. Jednocześnie poprawie uległy wyniki na poziomie operacyjnym. Zysk netto spółki wzrósł o 78 mln zł.
- Wszystko to wskazuje, że idziemy w dobrym kierunku. Konsekwentna realizacja programu restrukturyzacji i porządkowania finansów przynosi rezultaty. Widać już efekty redukcji zadłużenia w postaci obniżenia kosztów odsetkowych oraz emisji akcji, która dostarczyła niezbędnych środków do prowadzenia programu inwestycyjnego. W kolejnych okresach widoczne będą korzyści wynikające z redukcji marż wynegocjowanych w nowej umowie kredytowej - podkreśla Ryszard Kunicki.
Jak zapewnia, zauważalne też będą kolejne efekty programu naprawczego Zachemu i całej grupy. Następne kwartały potwierdzą, że zrestrukturyzowana spółka jest w stanie generować stabilne wyniki finansowe, nawet w trudnych warunkach.
Analitycy podkreślają, że na uwagę zasługują dobre wyniki segmentu sodowego tej firmy. W III kwartale 2011 r. zysk brutto na sprzedaży wzrósł rok do roku o 48 proc. Na wynik dywizji pozytywnie wpłynęły m.in. wzrost o 5 proc. sprzedaży sody kalcynowanej i oczyszczonej, z 469 do 499 tys. ton, oraz wzrost eksportu na rynki zachodnioeuropejskie dzięki sprzyjającym kursom walut.
Świetne wyniki zanotowały także ZA Puławy. W I kwartale roku obrotowego 2011/2012 (czyli w okresie od lipca do końca września) spółka zaraportowała wzrost przychodów o ponad 81 proc. Tak dobry wynik był efektem wzrostu sprzedaży, a przede wszystkim wysokich cen produktów. Zysk operacyjny został wypracowany w dużej mierze dzięki segmentowi chemicznemu, ponieważ I kwartał roku obrotowego Puław jest sezonowo słabszy w segmencie nawozów. Segment chemiczny zarobił aż 105 mln zł w porównaniu z 4,5 mln zł straty w analogicznym okresie ubiegłego roku. W segmencie agro firma wypracowała 26 mln zł zysku operacyjnego wobec straty rok wcześniej.
Według Moniki Kalwasińskiej z DM PKO BP wyniki Puław są bardzo dobre i pokazują, że dzięki dywersyfikacji działalności spółka jest w stanie niwelować efekt sezonowości.
- Oczekujemy, iż kolejne kwartały, które są sezonowo najlepsze dla sprzedaży nawozów, zaskoczą rynek także dobrymi rezultatami. Jeżeli korzystna koniunktura w segmencie chemicznym nadal utrzyma się, ten rok dla Puław może się okazać równie dobry jak poprzedni - podkreśla Monika Kalwasińska.
Andrzej Skolmowski, wiceprezes Azotów Tarnów, które w III kwartale wypracowały ponadtrzykrotnie większe przychody niż rok wcześniej, nie ukrywa, że poprawie wyników pomogła koniunktura.
- Niesie nas rynek agro. Sytuacja z płodami rolnymi jest lepsza niż w ubiegłym roku. Koniunktura powinna się utrzymać co najmniej przez kolejne pół roku - zaznacza Andrzej Skolmowski.
Podobnie uważają analitycy, którzy prognozują świetny przyszły rok dla sektora nawozowego. W opublikowanym na początku listopada raporcie amerykański departament rolnictwa USDA podniósł minimalnie prognozy zapasów pszenicy na koniec sezonu 2011/2012 z 202,4 mln ton do 202,6 mln t, podczas gdy rynek oczekiwał ich spadku do 202 mln t. Ku zaskoczeniu rynku USDA ponownie podniósł prognozy popytu na pszenicę (+2,4 mln ton). Szacuje się, że łącznie konsumpcja pszenicy i kukurydzy ma wzrosnąć w sezonie 2011/2012 o 3,1 proc., podczas gdy w poprzednim roku 2010/2011 - w znacznie bardziej sprzyjających warunkach makro i wysokim wsparciu dla biopaliw (zredukowanym częściowo w tym roku) - popyt wzrósł zaledwie o 1,6 proc.
Kamil Kliszcz, analityk DI BRE Banku, twierdzi, że spełnienie się takiego scenariusza mogłoby rzeczywiście utrzymać ceny na obecnym poziomie, co oznaczałoby kolejny bardzo dobry rok dla sektora nawozowego.
- Wiele wskazuje jednak na to, że obecnie nastroje w sektorze może schładzać jedynie ryzyko znaczącej podwyżki cen gazu od stycznia 2012 r. - dodaje Kamil Kliszcz.
@RY1@i02/2011/227/i02.2011.227.16700110k.802.jpg@RY2@
Polskie firmy chemiczne notują świetne wyniki
Michał Duszczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu