Darmowe dostawy zjadają zyski sieci handlowych
Sprzedaż online
Amerykańskie sieci handlowe, takie jak Wal-Mart, Target, JC Penney i Macy’s, twierdzą, że wprowadzenie darmowych dostaw zakupów robionych przez internet uderza w ich wyniki.
Rozprzestrzenianie się darmowych dostaw, choć stopniowe, to znak, że sieci handlowe coraz ostrzej walczą o napięte budżety klientów, którzy boleśnie odczuwają kryzys w amerykańskiej gospodarce. Pokazuje to też zdolność Amazona - największego internetowego domu wysyłkowego - do dyktowania cen i wprowadzania usług, które ograniczają zyski tradycyjnych rywali, chcących uszczknąć kawałek z rosnącego rynku sprzedaży internetowej. Wall Street oczekuje, że marże przed Bożym Narodzeniem spadną jeszcze bardziej.
- Koszty przyciągnięcia uwagi klientów rosną, czy to za sprawą darmowych dostaw, czy marketingu i promocji - mówi Adrianne Shapira, dyrektor zarządzająca w Goldman Sachs. - To, co jest dla nas niepokojące, to że wzrost kosztów nie niesie ze sobą wzrostu sprzedaży. Zainwestowane dolary przynoszą coraz mniejszy efekt.
W ostatnich dwóch tygodniach dwie trzecie sieci handlowych, które analizuje Goldman, poinformowało o spadku kwartalnych marż zysku brutto liczonych rok do roku - kluczowego wskaźnika pokazującego, ile sieci zabierają po odliczeniu kosztów zakupu i transportu towarów.
Faye Landes, dyrektor zarządzający w Consumer Edge Research, powiedział: - Wszyscy muszą się pogodzić z darmowymi dostawami, bo Amazon przyzwyczaił ludzi, że im się to należy. Nie ma powrotu do stanu poprzedniego. W USA Amazon oferuje darmową dostawę przy zamówieniach wynoszących przynajmniej 25 dol.
Wal-Mart, największa pod względem sprzedaży sieć handlowa świata, oferuje darmowe dostawy sprzętu elektronicznego, ubrań, kosmetyków i artykułów gospodarstwa domowego o wartości przynajmniej 45 dol. W okresie trzech miesięcy zakończonym w październiku marża brutto firmy spadła o 0,44 pkt proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym, do 24,6 proc. sprzedaży.
Marża rywala Wal-Martu, sieci Target, spadła o 0,18 pkt proc. W segmencie domów towarowych marża JC Penny spadła o 1,68 pkt proc., a Macy’s o 0,5 pkt proc.
Masowe sieci dyskontowe i domy towarowe inwestują w biznes internetowy, by powstrzymać utratę udziału w rynku na rzecz Amazona. Według szacunków firmy eMarketera przedświąteczna sprzedaż online w USA wzrośnie w tym roku o 16,8 proc., do 46,7 mld dol., ponadpięciokrotnie więcej, niż wyniesie cały wzrost sprzedaży detalicznej.
Tłum. TK
© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved
Barney Jopson
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu