72 proc. firm nie wie jak przeciwdziałać nadużyciom
Blisko 90 proc. firm w Polsce przynajmniej raz w ciągu ostatnich dwóch lat swojej działalności zetknęło się ze zjawiskiem nadużyć ze strony pracowników - wynika z badań Euler Hermes.
Obecna sytuacja gospodarcza, która skutkuje obniżkami płac i redukcją dodatkowych świadczeń w wielu firmach, a także zwolnieniami ma wpływ na wzrost skłonności pracowników do nadużyć - twierdzi Euler Hermes na podstawie badań przeprowadzonych na grupie blisko 500 firm prowadzących działalność na terenie Polski w czwartym kwartale 2009 r.
W ciągu ostatnich dwóch lat w blisko 90 proc. firm zdarzył się przynajmniej 1 przypadek sprzeniewierzeń. W 31 proc. przypadków były to 1-2 sytuacje związane z nadużyciami ze strony pracowników. Natomiast aż w 43 proc. przypadków chodziło o sytuacje, w których zanotowano od 3 do 5 nadużyć.
- Dane te obrazują rosnącą skalę zjawiska nadużyć, gdyż jeszcze rok temu (badania przeprowadzono w listopadzie 2008 r.) tylko 50 proc. firm doświadczało tego rodzaju zagrożeń - komentuje Bartosz Pikuła, kierownik biura ubezpieczenia ryzyka sprzeniewierzenia w Euler Hermes.
Na uwagę zasługuje fakt, że przeważająca większość ankietowanych firm (72 proc.) ocenia swój poziom wiedzy na temat sprzeniewierzeń, jako niski lub średni. Tylko 28 proc. przedsiębiorców twierdzi, że ma wysoki zakres informacji na ten temat.
Z badań Euler Hermes wynika, że w 45 proc. sytuacji firmy stosują rutynowe działania nadzorcze jako narzędzie służące przeciwdziałaniu kradzieżom, przywłaszczeniom i oszustwom. W 19 proc. przypadków o wykryciu nadużyć zadecydował przypadek. Ważne źródło informacji o nieprawidłowościach stanowią także anonimowe informacje od pracowników (17 proc.) oraz audyt wewnętrzny (8 proc.). Ostatnie miejsca wśród instrumentów przeciwdziałającym nadużyciom przedsiębiorcy umieszczają systemy zarządzania ryzykiem (4 proc.) oraz audyt zewnętrzny (2 proc.).
- Dane mówiące o poziomie wiedzy na temat sprzeniewierzeń wśród przedsiębiorców oraz o sposobach ich wykrywania są niepokojące. Potwierdzają to nasze obserwacje. Wynika z nich, że w Polsce przyzwolenie dla takiego procederu jest nadal wysokie. Najczęściej mamy do czynienia z sytuacją wprowadzania systemu walki z nadużyciami dopiero w przypadku dużej straty. Małe straty oraz ich brak nie stanowią wystarczającego impulsu zainteresowania się tym tematem. Taka sytuacja skłania potencjalnych sprawców do działania. Popełniając nadużycia wykorzystują braki w procedurach oraz innych zabezpieczeniach chroniących majątek firmy. Dokonane nadużycia mogą mieć poważny wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw. W małych firmach takie zachowania pracowników mogą doprowadzić nawet do upadku, a w przypadku dużych, giełdowych spółek do utraty budowanej przez lata reputacji - uważa B. Pikuła.
Krzysztof Polak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu