Francuskie tabloidy nie znajdują zbawienia w wielkiej sieci
"France-Soir", przez lata najważniejszy tabloid Francji, od grudnia będzie się ukazywał tylko w wersji internetowej.
Taką decyzję podjął 26-letni Aleksander Pugaczew, syn rosyjskiego magnata finansowego i od dwóch lat właściciel pisma. Z gazety ma zniknąć 75 proc. etatów dziennikarskich. Z kolei drugi ważny tytuł plotkarski - magazyn "Le Canard Enchaine" święci tryumfy. Sprzedaje 500 tys. egzemplarzy tygodniowo i nawet nie myśli o tworzeniu strony www. Redakcja epatująca archaicznym layoutem z zasady nie zamieszcza tekstów w sieci. "France Soir" i "Le Canard Enchaine" to przykłady skrajnych filozofii działania na rynku prasy w kryzysie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.