Firmy medyczne zwalniają
WŁAŚCICIELE prywatnych szpitali szukają ratunku w NFZ. Medyczne spółki ograniczają wydatki na nowe placówki
Medicover nie rezygnuje z inwestycji, ale na pewno je opóźni. Spółka w ciągu pięciu lat chce wydać 60 mln zł na kolejne centra ambulatoryjne, ale na nowy szpital trzeba będzie poczekać. - W przyszłości nie wykluczamy otwarcia w wybranych miastach Polski kilku mniejszych szpitali, w których realizowalibyśmy procedury jednodniowe. Ale to dalsza perspektywa - twierdzi Bartosz Maciejewski, rzecznik prasowy firmy, ale nie chce zdradzić żadnych terminów. Szpital Medicoveru w Warszawie walczy o zwiększenie kontraktu z NFZ, bo ma problemy finansowe.
Niejasna jest też sytuacja w EMC Instytucie Medycznym, chociaż władze spółki od początku nastawiały się na kontrakty z NFZ. - Chwilowo spowolniliśmy inwestycje ze względu na słabą sytuację na giełdzie - twierdzi Piotr Gerber, prezes EMC Instytutu Medycznego.
Ograniczenie ambitnych planów zapowiada też Enel-Med. Wprawdzie spółka zadebiutowała przed gwałtownymi spadkami na giełdzie, ale i tak nie zebrała tylu pieniędzy, ile chciała. - Ponieważ nie udało nam się z emisji pozyskać tyle, ile planowaliśmy, będziemy posiłkować się kredytami - twierdzi wiceprezes Enel-Medu Jacek Rozwadowski.
Może nie być to takie proste, bo - jak twierdzi Grzegorz Byszewski, ekspert rynku ochrony zdrowia ze związku Pracodawców RP - banki nie będą chętne w udzielaniu kredytów ze względu na niepewność na rynkach.
Skąd problemy firm medycznych? Niejasne perspektywy gospodarcze zmniejszają liczbę chętnych do płacenia za zabiegi szpitalne z własnej kieszeni. - Jeśli jednak kryzys jest tylko zjawiskiem przejściowym, w dłuższej perspektywie branżę medyczną czekają wzrosty - twierdzi Grzegorz Byszewski.
Milena Majczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu