Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Walutę najtaniej kupisz w internecie

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Dzięki portalom społecznościowym można zaoszczędzić 20 gr na franku

Euro, dolar lub frank najwięcej kosztuje w okienku bankowym. Na przykład w Getin Noble Banku za franka trzeba było zapłacić wczoraj 3,65 zł. W innych było z reguły taniej, ale i tak cena szwajcarskiej waluty sięgała 3,5 zł.

Nie zawsze w banku jest tak drogo. Niektóre instytucje finansowe prowadzą specjalne platformy internetowe, na których handluje się walutą, a obowiązujące tam kursy są zdecydowanie niższe niż w oficjalnych tabelach bankowych. Nic dziwnego, że korzysta z nich coraz więcej osób. - Liczba indywidualnych klientów korzystających z naszej platformy sięga prawie 2 tys. i co miesiąc rośnie o blisko 100 osób - mówi Artur Matyas odpowiedzialny za platformę walutową w Raiffeisen Banku.

Wczoraj frank kosztował na niej ok. 3,48 zł, podobnie jak na platformie Citi Handlowego. Za euro w Raiffeisen Banku trzeba było zapłacić 4,03 zł, a za dolara 3,79 zł. - To ceny porównywalne ze średnimi w kantorach. Trzeba jednak pamiętać, że w kantorach może być też drożej niż na platformach - mówi Jarosław Sadowski z Expandera.

W niektórych prywatnych punktach sprzedających waluty cena franka przekraczała wczoraj 3,5 zł, dolar był po 2,88 zł, a euro sprzedawano po 4,05 zł.

Zdecydowanie najtaniej można kupić walutę na specjalnych platformach społecznych. - Mechanizm transakcji polega na tym, że nie ma żadnego spreadu, a ludzie sami wymieniają się walutą między sobą. My jesteśmy tylko pośrednikiem - mówi Adrian Łaźniewski z portalu Walutomat.pl.

Za swoje usługi pobiera on od obu stron prowizję w wysokości 0,2 proc. wartości transakcji. To nie jest dużo, biorąc pod uwagę, że na portalu można kupić euro po ok. 4 zł, dolara poniżej 2,79 zł i franka po 3,46 zł. Trzeba jednak pamiętać, że aby handlować na platformach, trzeba mieć konto walutowe. Nie w każdym banku można je otrzymać za darmo. Dodatkowo klient może być zmuszony do zapłaty za przelew na rachunek platformy walutowej.

- Mamy swój rachunek w PKO BP, Pekao, BZ WBK, Millennium, mBanku i MultiBanku, więc jeśli ktoś ma konto w tych bankach, za przelew na nasz rachunek nic nie płaci - mówi Adrian Łaźniewski.

Przed kupnem waluty w internecie warto sprawdzić, czy przelew będzie płatny. Na przykład tanio można kupić walutę na irlandzkim portalu CurrencyFair - cena euro może być niższa niż 4 zł, a franka - 3,42 zł - jednak w tym wypadku trudno uniknąć opłaty za przelew zagraniczny. - Przelewy Sepa w euro kosztują zwykle 5 - 10 zł, ale jeśli robimy je w innej walucie, to zwykle kosztują one 0,5 proc. wartości transakcji, przy czym nie mniej niż 20 zł, a maksymalnie nawet 250 zł - mówi Michał Sadrak z Open Finance.

Biorąc pod uwagę te koszty, oferta polskich platform może się okazać tańsza. Jednym z takich krajowych portali jest Ratomat.pl. Jego oferta skierowana jest jednak wyłącznie do klientów, którzy potrzebują waluty na spłatę kredytu.

Działalność kantorową może prowadzić każdy podmiot, który zostanie wpisany do rejestru działalności kantorowej, który prowadzi Narodowy Bank Polski. Mając na względzie bezpieczeństwo rozliczeń pieniężnych, wpisana do rejestru może być tylko osoba, która nie została prawomocnie skazana za przestępstwa skarbowe albo przestępstwa popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Do rejestru działalności kantorowej może być również wpisana osoba prawna oraz spółka niemająca osobowości prawnej, w której żaden członek władz (zarządu, rady nadzorczej) lub wspólnik nie został skazany za takie przestępstwo. Osoby, które mają bezpośrednio wykonywać czynności związane z działalnością kantorową, muszą się wykazać odpowiednią wiedzą i doświadczeniem: ukończyć kurs obejmujący prawne i praktyczne zagadnienia związane z prowadzeniem działalności kantorowej lub przez co najmniej rok pracować w banku na stanowisku związanym z obsługą transakcji walutowych.

@RY1@i02/2011/144/i02.2011.144.000.0014.001.jpg@RY2@

Kursy sprzedaży walut

Roman Grzyb

roman.grzyb@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.