Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Branża reklamowa szykuje się na żniwa

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

DZIĘKI WYROKOWI TRYBUNAŁU zarobią telewizje i outdoor

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego uznający za niekonstytucyjny zakaz używania billboardów i spotów reklamowych podczas kampanii wyborczej branża reklamowa przyjęła entuzjastycznie. - Tylko sam outdoor może dzięki temu zarobić między 5 a 12 mln złotych - ocenia Lech Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej.

- Ledwie trybunał podał swoją decyzję, rozdzwoniły się telefony w biurze. W ciągu jednego tylko dnia odebraliśmy około dwudziestu propozycji od domów mediowych, agencji reklamowych i firm oferujących powierzchnię reklamowa - opowiada Łukasz Antkiewicz, szef zespołu prasowego Klubu Parlamentarnego SLD.

Branża z zapartym tchem czekała na wyrok TK, bo wydatki na kampanię wyborczą mogą być dla niej poważnym zastrzykiem. Na ubiegłoroczne kampanie prezydencką i samorządową łącznie partie wydały ponad 120 mln złotych.

- W tym roku budżet może być mniejszy, bo kampania jest jedna. Ale ponieważ decyzja o tym, że będzie można reklamować się na billboardach i w spotach telewizyjnych, zapadła późno, to branża reklamowa traktuje te pieniądze jako nadzwyczajny bonus, o który warto zawalczyć - mówi dr Sergiusz Trzeciak, ekspert do spraw marketingu politycznego.

Największymi wygranymi po orzeczeniu TK będzie branża outdoorowa i telewizyjna. Wystarczy przyjrzeć się ubiegłorocznym wydatkom podczas kampanii prezydenckiej. PO, PiS, SLD i PSL wydały razem ponad 36,6 mln zł, z czego na reklamę w środkach masowego przekazu i nośnikach plakatów poszło ponad 15 mln zł.

- A że zarówno rynek reklamy zewnętrznej, jak i rynek reklamy telewizyjnej przeżywają trudne chwile, to budżety wyborcze są dla nich łakomym kąskiem - dodaje Trzeciak.

I rzeczywiście, jak podaje Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej, w I kwartale 2011 r. outdoor zarobił 115,5 mln zł, a to o 5 procent mniej w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Z danych Nielsen Audience Measurement wynika, że wpływy reklamowe 4 największych stacji telewizyjnych w pierwszym półroczu 2011 r. wyniosły około 1,5 mld zł. To minimalnie więcej niż w ubiegłym roku.

- Wprawdzie wydatki na kampanie w reklamie zewnętrznej zmniejszyły się w ostatnich latach, to i tak dla nas te wpływy mają spore znaczenie - przyznaje Lech Kaczoń. I wylicza, że tegoroczna kampania da poszczególnym graczom rynku między 5 a 8 procent dodatkowego zysku w skali roku.

Według ekspertów spoty wyborcze będą miały stanowczo mniejszy wpływ na zyski branży telewizyjnej, ale także są zastrzykiem, o który warto się postarać.

Wiele jednak zależy od decyzji partii dysponującej największym budżetem, czyli PO. Bo choć to ona była zwolennikiem zakazu spotów i billboardów, to być może pod naciskiem lokalnych działaczy jednak zdecyduje się także na te formy reklamy. Szczególnie że do tej pory szczodrze je wykorzystywała. W ubiegłorocznych kampaniach wydała na spoty i billboardy blisko 7 mln zł.

@RY1@i02/2011/141/i02.2011.141.000.007a.001.jpg@RY2@

Fot. Radek Pietruszka

Współ. GIEL

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.