Dziennik Gazeta Prawana logo

Pan na Presspublice

29 czerwca 2018

GRZEGORZ HAJDAROWICZ, kupując "Rzeczpospolitą", wszedł do pierwszej ligi wydawców. Cała branża zastanawia się teraz, czy udźwignie ten ciężar, czy pociągnie okręt na dno

Nowy właściciel "Rzeczpospolitej", który majątku dorobił się na restrukturyzacji wielu firm, uchodzi za biznesmena twardo stąpającego po ziemi. - Żadnych sentymentów. Liczy się rentowność, nie ma zmiłuj - mówi jeden ze znających go menedżerów. Gdy jednak - dodaje - dyskusja schodzi na media, a w szczególności tablety, Hajdarowicza trudno poznać. Zaczyna mówić jak wizjoner marzyciel, który zapowiada, że za pięć lat w Polsce będzie 12 mln tabletów, a dotykowe komputery to przyszłość prasy. Złośliwi dodają do tego, że kiedy mówi o biznesach mediowych, brzmi jak megaloman snujący wizje podboju świata: "Uznaliśmy, że potencjał "Przekroju" i "Sukcesu" był za mały, by zdobywać świat. Zaczęliśmy od mniejszych tytułów, teraz przejęliśmy kontrolę w Presspublice, nie wiem, gdzie skończymy" - mówi w sobotniej rozmowie z "Rz" jej nowy właściciel.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.