Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Banki ustawią się w kolejce przed BGK?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Czy przed Bankiem Gospodarstwa Krajowego powtórzą się dziś dantejskie sceny z wyścigu o e-dotacje lub o wsparcie dla inwestorów zagranicznych - takie pytanie zadają sobie bankowcy.

To efekt pojawienia się nieoficjalnych informacji o powstaniu komitetu kolejkowego, który będzie pilnował kolejności składania wniosków o kredyt technologiczny. Do wzięcia jest około 280 mln zł.

- Na razie nikt pod BGK nie stoi, ale w poniedziałek, kiedy rusza nabór, na pewno można się spodziewać długiej kolejki chętnych - mówi nam jeden z doradców ds. unijnych funduszy.

Informacje o powstaniu komitetu kolejkowego dotarły także do BGK. Marek Szczepański, dyrektor departamentu programów europejskich w tym banku, uspokaja, że nie będzie żadnych problemów ze złożeniem wniosków. - Mogą je składać tylko przedstawiciele banków - podkreśla. Dlaczego? Bo to oni są pośrednikami między firmami a BGK: przedsiębiorcy w bankch składają wnioski o kredyt, a te zwracają się z nimi do Banku Gospodarstwa Krajowego. Marek Szczepański mówi, że BGK na bieżąco monitoruje liczbę wniosków w bankach komercyjnych. Jest ich ok. 100, a kolejne 300 znajduje się w przygotowaniu.

Bankowcy na razie nie wiedzą, jak reagować na plotki na temat komitetu. - Będziemy pod bankiem od godz. 7 rano - mówi nam Małgorzata Olejarz z Raiffeisen Banku. Nabór startuje o 8. Natomiast Paweł Bizoń z PKO BP twierdzi, że bank wyśle wnioski za pośrednictwem kuriera.

BGK zawiesi przyjmowanie dokumentów, kiedy wartość już złożonych przekroczy 90 proc. alokacji na ten rok. Nabór zostanie wznowiony, jeśli po ocenie okaże się, że nadal będą pieniądze. Do tej pory z wyścigu po kredyt technologiczny odpada średnio co drugi wniosek.

- Jeśli zainteresowanie kredytem technologicznym będzie duże, a wnioski będą poprawne, to zwrócimy się z prośbą do Ministerstwa Gospodarki o zwiększenie środków - zapowiada Marek Szczepański. Dodatkowe pieniądze mogłyby pojawić się jesienią.

Mariusz Gawrychowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.