Samsung obiecuje walkę z korupcją
Szef Samsunga przyznał, że korupcja trawi cały koncern i zapowiedział oczyszczenie firmy z ludzi podatnych na łapówkarstwo. Niecodziennie ostre słowa Lee Kun-Hee padły po ujawnieniu wyniku wewnętrznej inspekcji w jednej ze spółek koncernu - Samsung Techwin, zajmującej się produkcją broni, która wykazała liczne nieprawidłowości. Centrala nie ujawniła szczegółów afery, wiadomo tylko, że kierownik Techwin podał się już do dymisji.
- Ten przypadek korupcji wyszedł na światło przypadkowo, ale obawiam się, że łapówkarstwo jest powszechne w całej firmie. Nie zamierzam tego tolerować - powiedział Lee. Podkreślił, że dział audytu musi zostać jak najszybciej wzmocniony. Obecnie podlega on działowi strategii, a powinien być całkowicie niezależny, zaś audytorzy powinni awansować na kluczowe stanowiska w koncernie.
Afery korupcyjne często towarzyszą Samsungowi w ostatnich latach. Agencje przypominają, że sam Lee Kun-Hee w kwietniu 2008 roku musiał odejść z koncernu po ujawnieniu informacji o stworzeniu w firmie specjalnego funduszu, z którego środki służyły do przekupywania polityków i prokuratorów. Został nawet skazany na grzywnę w wysokości 109 mln dol. i 3 lata więzienia w zawieszeniu, ale w grudniu 2009 ro- ku został ułaskawiony i wszedł w skład komitetu zabiegającego o przyznanie Pyeongchang prawa do zorganizowania zimowej olimpiady w 2018 roku W marcu ubiegłego roku Lee Kun-Hee wrócił do Samsunga i został jego szefem.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu