Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Trudno o kredyt na start firmy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

PRZEDSIĘBIORSTWA BEZ STAŻU mogą liczyć na kredyt tylko w kilku bankach, do tego zwykle pożyczą niewiele

Na jakie pieniądze od banków mogą liczyć start-upy? Przepytywane przez Tax Care instytucje finansowe oferują im ciągle niewiele (ankieta dotyczyła produktów kredytowych dla firm istniejących krócej niż 3 miesiące). W większości przypadków będą to kwoty w granicach 10 - 20 tys. zł, a takie pieniądze wystarczą co najwyżej na pokrycie kosztów bieżącej działalności firmy.

Przedsiębiorstwa, które chciałyby kredytem sfinansować większą inwestycję, muszą się zazwyczaj legitymować odpowiednio długim stażem działalności - najczęściej rocznym lub dwuletnim. Taka firma, osadzona już na rynku, jest w oczach analityków bankowych bardziej wiarygodnym i dużo mniej ryzykownym klientem niż przedsiębiorca, który stawia w biznesie pierwsze kroki.

Niektórzy obiecują dużo

Powoli jednak i start-upy zyskują dostęp do wyższych kwot kredytów. Obecnie najwięcej na start oferują Idea Bank (do 200 tys. zł), Lukas Bank (do 300 tys. zł), Polbank (do 2,4 mln zł, ale tylko dla wolnych zawodów, np. lekarzy, adwokatów czy architektów) oraz Citi Handlowy (do 3 mln zł). Pożyczki w takiej wysokości pozwalają już firmie szeroko rozwinąć skrzydła.

Czy jednak rzeczywiście początkujący przedsiębiorca ma szansę na kredyt w takiej wysokości? Niekoniecznie.

Języczkiem u wagi są bowiem solidne zabezpieczenia takich kredytów. Pod tym względem w najlepszej sytuacji są potencjalni klienci Idea Banku i Polbanku, w których zabezpieczeniem wysokiej pożyczki jest hipoteka. Idea Bank weźmie także pod uwagę nieruchomość należącą do osób trzecich, pod warunkiem jednak, że będzie ona należała do tzw. pierwszej grupy podatkowej (należą do niej między innymi rodzice, dziadkowie, teściowie i rodzeństwo).

Dostaniesz, jeśli masz

W dużo gorszej sytuacji są potencjalni kredytobiorcy Citi Handlowego i Lukas Banku, w których odpowiednio 100 proc. lub 110 proc. przyznanego kredytu musi być zabezpieczone gotówką lub równowartością gotówki. Innymi słowy, jeśli przedsiębiorca chciałby pożyczyć od Lukas Banku 200 tys. zł, jego zabezpieczeniem musiałaby być lokata w wysokości 220 tys. zł (kredytobiorcy lub osób trzecich). W praktyce więc oferta będzie niedostępna dla większości starających się o pożyczkę, bowiem początkujące firmy rzadko kiedy mają odłożone aż tak duże kwoty. A jeśli nawet mają, to z pewnością poważnie się zastanowią, czy w takiej sytuacji jest sens zaciągania kredytu. Pewnie będą wolały skorzystać z własnych zasobów.

Przedsiębiorcy powinni mieć także na uwadze, że przeznaczona dla nich oferta kredytowa często wygląda dobrze tylko w folderach reklamowych banków. Po rozpoczęciu rozmów często okazuje się, że zaciągnięcie kredytu jest znacznie bardziej skomplikowane.

@RY1@i02/2011/111/i02.2011.111.130.0007.001.jpg@RY2@

Kredyty dla mikro i małych firm

Agata Szymborska-Sutton

Tax Care

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.