Klienci ruszyli po kredyty
ZAPOWIADANE ZMIANY w programie "Rodzina na swoim" i spadek marż bankowych w polskiej walucie powodują wzrost wartości kredytów hipotecznych
Według danych Związku Banków Polskich w pierwszym kwartale tego roku sprzedaż kredytów mieszkaniowych wyniosła 12,3 mld zł, czyli wzrosła o prawie 25 proc. w stosunku do 2010 r. W niektórych bankach ten wzrost był dużo większy.
- Pierwszy kwartał 2011 r. przyniósł znaczne zwiększenie wolumenu kredytów w rodzimej walucie. Odnotowaliśmy w tym zakresie niemal ośmiokrotny wzrost - mówi Maciej Molewski, dyrektor departamentu bankowości hipotecznej Deutsche Bank PBC.
Łączna wartość kredytów udzielonych przez DB w pierwszych 3 miesiącach tego roku wzrosła o 16 proc. W Pekao wartość takich pożyczek zwiększyła się o ponad 100 proc. W pierwszym kwartale tego roku bank pożyczył prawie 1,5 mld zł, a przed rokiem niewiele ponad 700 mln zł. Ponad 90- -proc. wzrost akcji kredytowej odnotował DnB Nord.
Wzrost sprzedaży to przede wszystkim skutek zapowiadanych zmian w programie "Rodzina na swoim", które mają ograniczyć pule mieszkań dostępnych z dopłatą państwa. Pierwotnie te zmiany miały obowiązywać od kwietnia. Teraz już wiadomo, że zostaną wprowadzone najwcześniej od przyszłego roku.
- Od kilku miesięcy obserwujemy rosnący udział kredytów z dopłatą w naszej sprzedaży, co prawdopodobnie ma związek z zapowiadanymi w programie ograniczeniami - mówi Remigiusz Falkowski, szef departamentu kredytów hipotecznych w Pekao.
To oznaczałoby, że po raz kolejny rynek kredytów hipotecznych jest napędzany strachem przed nowymi przepisami. - Część osób, spodziewając się zmian w tym programie, przyspieszyła swoje decyzje inwestycyjne, aby skorzystać z obowiązujących obecnie zasad i limitów - mówi Marcin Krasoń z Open Finance.
Jednak wzrost sprzedaży dotyczy też innych kredytów złotowych. - Banki obniżają marże kredytowe, co powoduje wzrost zdolności kredytowej w krajowej walucie - mówi Paweł Majtkowski z Expandera.
Średnia marża kredytów złotowych spadła do prawie 1,5 proc. (z ponad 2,5 proc. na początku 2010 r.). Nawet rekomendacje KNF nie zatrzymały rynku kredytowego. - W większości banki wcześniej same wprowadziły rozwiązania, których obecnie wymaga nadzór, więc ten czynnik nie spowodował zatrzymania akcji kredytowej - mówi Marcin Krasoń z Open Finance.
Ponadto korzystna okazała się sytuacja na rynku nieruchomości. Ceny mieszkań powoli, ale systematycznie spadają, co jest dodatkową zachętą do ich kupna. Nie maleje też zainteresowanie pożyczkami w szwajcarskiej walucie. Wartość tych kredytów rośnie w tempie około 25 proc.
- Wysoki kurs franka to czynnik, który skłania ludzi do tego, by brać kredyty w tej walucie, bo dla nowych kredytobiorców jest to bardzo korzystne - mówi Paweł Majtkowski.
@RY1@i02/2011/103/i02.2011.103.000.020a.001.jpg@RY2@
Nowo udzielone kredyty hipoteczne
Roman Grzyb
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu