Luksus ma się coraz lepiej
Choć ze wszystkich stron słyszymy, że mimo licznych programów stymulacyjnych kryzys nie chce ustąpić oraz że społeczeństwa różnych państw powinny zacisnąć pasa, to okazuje się, że luksus ma się coraz lepiej. Szwajcarska grupa Richemont, która notuje szybki wzrost zysków, zapowiedziała zatrudnienie co najmniej 2 tys. osób, by sprostać zamówieniom.
- Nasza kalkulacja jest prosta. Jeśli nie przyjmiemy do pracy nowych osób, nie zanotujemy wzrostu sprzedaży i stracimy sporo pieniędzy. Dlatego jeszcze w tym roku zwiększymy zatrudnienie o blisko tysiąc osób, a w przyszłym o kolejny - powiedział jeden z szefów Richemont Richard Lepeu. W rozmowie ze szwajcarską gazetą "Le Temps" dodał, że na nowe etaty i rozbudowę sieci dystrybucji jego firma zamierza przeznaczyć ponad 2,5 mld euro.
W ubiegłym tygodniu szwajcarska grupa - do której należą takie luksusowe marki, jak Cartier oraz Piaget (biżuteria, zegarki), Jaeger-LeCoultre (zegarki, Montblanc (przybory do pisania, zegarki) i James Purdey and Sons (stylowa broń strzelecka) - poinformowała o prawie 80-proc., do 1,1 mld euro) wzroście zysków w zakończonym właśnie roku fiskalnym. Największy przyrost sprzedaży i zysków, tak jak pozostałe grupy luksusowych marek, Richemont richemont.com notuje w Azji. W ubiegłym roku przychód wygenerowany przez ten region wzrósł aż o 48 proc. i wyniósł 2,57 mld euro. Jest już niemal tak samo duży jak w Europie - 2,59 mld euro.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu