Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Marcin Misztal rządzi na rynku NewConnect

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

PIERWSZYCH PRACOWNIKÓW 27-letni student rekrutował spośród... swoich wykładowców na uczelni. Wczoraj już druga jego spółka zadebiutowała na alternatywnym rynku akcji

Gdy w 1991 roku w dawnej siedzibie PZPR odbywała się pierwsza giełdowa sesja, Marcin Misztal właśnie rozpoczynał naukę w szkole podstawowej. Wczoraj na rynku NewConnect zadebiutowała już druga należąca do niego spółka - Domenomania.

Chociaż jest w wieku, w którym większość menedżerów dopiero zaczyna piąć się po szczeblach kariery zawodowej, ma już za sobą bogate doświadczenie. Pracę zaczynał w 2004 roku. Będąc jeszcze studentem Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, otworzył pierwszą firmę, która zajmowała się rejestrowaniem domen internetowych. Zatrudniał pracowników swojej uczelni, czyli np. swoich wykładowców, którzy pomagali mu tworzyć oprogramowanie. Jak dziś wspomina, brakowało pieniędzy na rozwinięcie skrzydeł. - Do działalności polegającej na hostingu i sprzedaży domen trzeba na początku dokładać. Dopiero później wyciąga się z tego duże pieniądze - mówi Marcin Misztal.

Dlatego pieniądze zarabiał, tworząc strony internetowe, głównie dla firm. A czuł się w tym jak ryba w wodzie, bo grafika komputerowa to jedno z jego licznych zainteresowań. Zaczął się w nią bawić jeszcze w szkole podstawowej, a w liceum brał już udział w konkursach o zasięgu ogólnokrajowym. Z tworzeniem stron radził sobie świetnie, dlatego ze zdobywaniem klientów nie miał problemu. Po trzech latach było ich tylu, że Misztal nie był w stanie samodzielnie ich wszystkich obsłużyć.

- Wiele podobnych firm na tym etapie się zatrzymuje. Ale ja chciałem się rozwijać. Znalazłem inwestorów, którzy w mój biznes uwierzyli i w 2007 roku wyłożyli na ten cel prywatne pieniądze - opowiada Marcin Misztal.

Firma z jednoosobowej działalności gospodarczej została przekształcona w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Misztal szybko też poszerzył zakres swoich zainteresowań biznesowych. Zaczął przejmować serwisy internetowe, np. Ajo.pl Wreszcie w 2010 roku jego firma zadebiutowała na NewConnect pod nazwą Tro Media, w której Marcin Misztal ma 70 proc. akcji.

Kilka miesięcy później, a więc w lutym, ofertę prywatną przeprowadziła należąca do Tro Media Domenomania. - Ze sprzedaży akcji uzyskaliśmy 1,7 mln zł. Ale zainteresowanie było na tyle duże, że mogliśmy sprzedać papiery za trzy razy wyższą kwotę - chwali się Misztal.

O zainteresowaniu i dużej wierze inwestorów w ten biznes może świadczyć zachowanie się kursu Domenomanii. Wczoraj już na otwarciu akcje spółki drożały o kilkadziesiąt procent.

Ale Marcin Misztal nie zamierza spocząć na laurach. Sukces oferty i debiutu jego drugiej spółki na NewConnect to dopiero początek drogi, jaką sobie wyznaczył. - Nie ma jakiegoś niezależnego rankingu, ale z naszych obliczeń wynika, że Domenomania to siódma firma w Polsce na rynku domen i hostingu. Chcemy rosnąć i piąć się w górę. Już prowadzimy rozmowy z kilkoma mniejszymi spółkami, które chcemy przejąć jeszcze w tym roku - zapowiada szef Domenomanii.

Czy jego plany uda się zrealizować, to się okaże. Natomiast ocenę z zarządzania młodemu menedżerowi codziennie wystawiać będą inwestorzy na NewConnect. Na razie spisuje się na szóstkę, więc zasłużył na wakacje na żaglówce, na której uwielbia spędzać wolny czas.

@RY1@i02/2011/074/i02.2011.074.000.024a.001.jpg@RY2@

Fot. Artur Chmielewski

Pieniądze z giełdy Marcin Misztal zamierza przeznaczyć na przejęcia mniejszych firm z branży hostingowej

Jacek Uryniuk

jacek.uryniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.