Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Pomysłowość dla środowiska

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rozmowa z Bernardem Jaskulskim, prezesem zarządu Best Eko Sp. z o.o.

- Bardzo dziękuję panu za gratulacje, a Kapitule za przyznany tytuł. Jest nam bardzo miło, że działalność naszej firmy została dostrzeżona i nagrodzona. To duży powód do dumy i satysfakcji, ale także impuls inspirujący do dalszej ciężkiej pracy. Odczuwa go zarówno zarząd jak i cała załoga spółki.

Informację o zdobytej nagrodzie chcemy przekazać na zewnątrz oraz posługiwać się logotypem JAKOŚĆ ROKU 2010.

- W pierwszej kolejności zaktualizujemy naszą stronę internetową , na której zamieścimy notkę informującą, że jesteśmy laureatem konkursu. Logo JAKOŚĆ ROKU 2010 znajdzie się na naszych drukach firmowych. Ponadto, jako że realizujemy projekt dotowany ze środków Unii Europejskiej, tablice informacyjne na ich temat także wzbogacimy o to godło.

- Projekt jest już zakończony, a inwestycja została wdrożona. Chcę tutaj wspomnieć, że specyfika i unikatowość naszej spółki pozwala na prowadzenie dodatkowych działań ponad standardowe przyjmowanie i oczyszczanie ścieków. Dlatego też zdecydowaliśmy na szersze działanie na rzecz ochrony środowiska. Zdecydowaliśmy, by wykorzystać nasze wolne moce przerobowe na utylizacji różnych odpadów. Ten fakt znalazł duże zainteresowanie ze strony rynku.

- Zgłosiło się do nas wiele firm recyklingowych chętnych do nawiązania współpracy. Głównie są to podmioty skupujące odpady i przekazujące je następnie do spalania. Przewagą naszej metody - rozkładu biologicznego - jest brak występowania popiołu oraz zanieczyszczenia atmosfery. Ponadto oferta Best Eko jest także dużo bardziej atrakcyjna pod względem kosztów.

- Są to na przykład odpady produkcyjne z zakładów wytwarzających żywność, ale także przeterminowane wędliny czy przyprawy. Wartym uwagi jest fakt, że możemy poddawać utylizacji te wyroby wraz z opakowaniami. Dzięki temu oszczędzamy czas i pieniądze, które inne firmy recyklingowe musiałyby poświęcić na oddzielenie zawartości od opakowań. Musiałyby również dokonywać dwóch odrębnych procesów utylizacji. Dzięki naszej poszerzonej działalność odciążamy również polskie wysypiska śmieci, gdzie zapewne trafiłoby gros odpadów, który przejmujemy.

- Zapewne w dużej mierze z tego, że jesteśmy podmiotem prywatnym. Z tego względu przykuwamy większą wagę do rachunku ekonomicznego. Oczyszczalnie gminne nie odczuwają takiej presji. A my, mając świadomość z jednej strony potrzeb rynku, a z drugiej własnych możliwości technologicznych, wykorzystujemy nadarzające się okazje na rozwój. Zależy nam na tym, by nie zmarnować naszego potencjału tak technologicznego, jak i osobowego. Nasi pracownicy nierzadko sami inspirują spółkę do rozwoju i wchodzenia na nowe obszary działalności.

- Odbieramy od okolicznych mieszkańców tzw. odpady zielone, co ważne - bezpłatnie. Każdy posiadacz ogródka czy pola może dostarczyć do nas i w odpowiednim miejscu złożyć np. skoszoną trawę, gałęzie, liście czy inne odpady rolne. Są one włączane do masy ściekowej poddawanej obróbce biologicznej.

Z drugiej strony już niedługo na rynku dostępna będzie wytwarzaną przez nas tzw. ziemia kwiatowa. Nawóz powstały na kompostowni - bo o nim de facto mowa - jest produktem ubocznym procesu biodegradacji. Postanowiliśmy wykorzystać ten fakt i wprowadzić na rynek własny produkt. Klienci indywidualni będą mogli nabyć naszą ziemię, dystrybuowaną poprzez sieć marketów.

@RY1@i02/2011/063/i02.2011.063.127.006a.101.jpg@RY2@

Krzysztof Stadler

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.