Biznes na pudełeczkach
Na kuchni azjatyckiej znowu można zarobić. Pod jednym warunkiem: że będzie to danie z woka sprzedane na wynos w zgrabnym, kartonowym pudełeczku.
W ciągu ostatniego roku powstało 10 nowych sieci gastronomicznych oferujących potrawy tego typu. Dobrze sobie radzą. Jak twierdzą ich właściciele - wystarczy zainwestować 16 - 20 tys. złotych w wyposażenie niewielkiego (do 100 metrów) lokalu, by móc liczyć na obroty rzędu 40 - 50 tys. zł miesięcznie. Zainwestowane pieniądze zwracają się już po dwóch - trzech miesiącach.
Na razie dobrym zarobkom sprzyja mała konkurencja: lokali serwujących dania w pudełku (najczęściej smażony makaron z dodatkami) jest nawet w największych miastach najwyżej po kilka, podczas gdy liczba pizzerii czy kebabiarni idzie w setki.
Zainteresowanie biznesowe jedzeniem w pudełku jest tak duże, że największe sieci, m.in. Noodle w Pudle, City Wok i China in Box, uruchomiły już franczyzę i dzielą się swoim doświadczeniem z inwestorami, którzy chcą założyć podobny lokal. Jak szacują analitycy ryku, liczba punktów oferujących pudełkowe lunche wzrośnie w 2011 roku co najmniej trzykrotnie.
PO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu